poniedziałek, 23 listopada 2015

40. Kosogłos cz.2 - dyskusja i odczucia.


UWAGA! SPOILERY!
Czytasz na własną odpowiedzialność!
Sugeruję najpierw obejrzeć, a potem tu wrócić ;).

Film obejrzałam w sobotę 21, czyli dzień po premierze. W sumie była wczesna godzina, więc sala prawie pusta.
Oczywiście pół godziny reklam, ja piórkuję -.-'.

Mam kaca. ZNOWU. Dzięki, Lionsgate ;-;.
Sama nie wiem, co myśleć, więc pomyślałam, że może jak siądę i zacznę pisać, to mi się w głowie poukłada.

Cóż, część druga i pierwsza to dość duża przepaść w moim odczuciu.Tutaj mamy już pełnowymiarową wojnę. Nie propagity, nie podżeganie do buntu, ale prawdziwa wojna.

Część drugą znowu zaczynamy w szpitalu, z biedną Katniss, która nie może mówić. Fajnie to pokazali, jak kosogłosowi odebrało głos, jak zmuszali ją do bolesnego używania nadwyrężonych strun głosowych.

Peeta. Świetnie zagrane, choć może trochę przesadzone. Nie zaprzeczę, że genialna scena rozmowy Peety i Prim, a potem Katniss. Czuć, i to bardzo, jak te słowa ranią Kotną i podsycają nienawiść do Snowa, który przemienił naszego piekarza w potwora ze zniszczoną psychiką i były to trwałe urazy. Josh bardzo dobrze oddał przebłyski szaleństwa mieszające się z tym kochanym Peetą.

Dystrykt 2.
Narada, brutalne pomysły Gale'a, które w filmie wydają się aż za bardzo krzyczące w twarz i stawiające go w definitywnie, bezsprzecznie złym świetle (i tak go kocham i jeszcze do tego wrócimy :P),a w końcu kompromis, żeby wykurzyć ludzi ze środka.
Przyjazd ocalonych i jedna z moich ulubionych scen w filmie *-*.
Katniss z pistoletem przy gardle i genialna, genialna..."mowa", nazwijmy to tak roboczo. Everdeen słusznie się wścieka i dostrzega, że została marionetką.
I kto zawsze wygrywa?
Snow. Zawsze Snow.
Esencja całej serii.
*-*

Cudowna scena ślubu Finnicka i Annie ;-;.
I Johanna! Szkoda, że było jej tak mało w filmie. W sumie nie przepadam za nią, ale ma niezły charakterek :P. W ogóle szkoda, że jest stosunkowo mało scen w 13 dystrykcie, a raczej skupili się na działaniach zbrojnych i, swoją drogą genialnych, scenach akcji, choć rozumiem dlaczego to zrobili. Ale naprawdę mi brakowało trochę zaczerpnięcia oddechu w 13 dystrykcie po śmierci Prim, tak jak w książce :<. A tak to akcja dalej pędziła. W ogóle mam takie wrażenie, że śmierć Finnicka i Prim była zbyt szybka. Może nie aż tak Finnicka, bo [ta śmierć] jest wierna książce, ale z Prim można było rozwinąć leczenie Kotnej w trzynastce, a dostaliśmy tylko jedną scenę z jej mamą.

Następnie mamy Katniss biorącą sprawy w swoje ręce i uciekającą z trzynastki. Kolejna cudowna scena, kiedy przylatuje i wszyscy podnoszą dłonie ;-;.
No i Gale :>. Od razu się do niej przyłącza i chcą uciec ze swojego oddziału. A nie te wasze Peety :P. No właśnie, Peeta wysłany przez Coin. Ale znowu - brakowało mi real or not real. Owszem, coś tam było, ale jak na cały film, to zdecydowanie za mało.

Doskonale pokazali za to kokony. Boggs ;-;. Wydawało mi się, że jak to czytałam, to było mniej straszne :P. Serio, przerażające te sceny. Zwłaszcza podziemia. Zmiechy dobrze oddane i ohydne xd. Fajna scena walki, taka typowo igrzyskowa. FINNICK ;-;. Wiedziałam, że to się stanie, ale jednak i tak jego śmierć mnie zszokowała ;-;. Te krzyki ;-;.

I dochodzimy do chyba najlepszej i najgorszej części. Ukrywanie się u Tigris, świetne kostiumy oraz wmieszanie się w tłum kapitolińczyków. Doskonała scena. Wybuchy, rebelianci, złapanie Gale'a, krzyczącego, żeby go zabić (chyba by mi serduszko pękło xd) i...spadochrony ;-;. Ta rozpacz Katniss i moment, kiedy widzi Prim ;-;. Wszystko to się zaczęło od Prim, a w końcu Kotna straciła i ją ;-;.
Przegenialna była końcowa scena z Jaskrem. Kochany kot <3. Wtedy dopiero zobaczyliśmy emocje i załamanie po stracie siostry, bo wcześniej nie było czasu na żałobę.

Jak dla mnie kolejna z najlepszych scen, to rozmowa Snowa i Katniss, która w pełni uświadamia nam dwulicowość i żądzę władzy Coin. Ah, uwielbiam jak Donald Sutherland zagrał Snowa *.*. Szkoda, że nie było go więcej :P. Jako zły charakter w serii naprawdę wymiata, taki wyrachowany *.*.

A później widzimy epicki punkt kulminacyjny. Egzekucja prezydenta i nareszcie zestrzelenie tej paskudnej Coin xd. Chociaż też wydawało mi się to trochę za szybkie :/.

O dziwo pierwszy raz, kiedy mi łzy stanęły w oczach to... list Plutarcha. Cieszę się, że nie bawili się w efekty specjalne i ostatnie kwestie Philipa zawarli w liście, choćby i miało to wyjść nieco nienaturalnie.
Swoją drogą, to te filmy mają naprawdę doskonałą obsadę :). Woody jako Haymitch jest boski <3. Effie <3. Coin też niesamowicie zagrana, myślę że ci, którzy czytali, to widzieli już nawet w pierwszej części subtelne oznaki tego, co nadchodziło.
Ale zmiażdżenie mojego połamanego serduszko nastąpiło przy "Goodbye, Gale" ;-;. Serioooo ;-;? Ja wiem, że większość z was pewnie się z tym zgadza, ale jednak ja tam kocham Gale'a i pomimo jego...hm, zachwiania moralnego, zrobił mnóstwo dobrego.
Eh, przynajmniej jest wolny :P.

Epilog... Hm, myślę że satysfakcjonujący i wierny książce.
I PRZE-CU-DO-WNA kołysanka śpiewana przez Jenn ;-;.
Szkoda, że to już koniec, jakoś dziwnie pomyśleć, że w przyszłym roku już nie pójdę do kina na igrzyska ;-;.

Meh, za szybko to wszystko.

Ciekawe ile razy powtórzyłam tu "świetna", "scena" i "Katniss" xd.


Czekam na wasze odczucia! Dzielcie się w komentarzach i dzielmy się wspólnym bólem kaca xd.
Przepraszam za nieogar >.<
Aredhel

12 komentarzy:

  1. Wprawdzie Igrzyska mnie nie interesują za bardzo, obejrzę może kiedyś przy okazji... ale liczę, że pewien inny projekt z tą serią powiązany mi wypali :D Bo czegoś takiego jeszcze nie robiłam ;p
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, ciekawe co to za projekt :D?

      Usuń
    2. Jak na razie, zawieszony z możliwością, że do skutku nie dojdzie ;/

      Usuń
  2. Nie byłam jeszcze w kinie i nie wiem czy w ogóle się na to wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie wybieram się do kina, więc będę musiała poczekać aż film pojawi się w Internecie. Mam nadzieję, że zrobi duże wrażenie! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2015/11/mockingjay-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie. Jestem. W. Stanie. Wypowiedzieć. Się. Chociaż. Odrobinę. Konstruktywnie. Na. Temat. Filmu. Po. Prostu. Nie. Potrafię. Było. Cudownie. Tyle. Przepraszam.
    .|||.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, nominowalam Cię do tagu Książkowa sztuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie obejrzałam nawet pierwszej części "Kosogłosa". Może dlatego że zakończenie trylogii podobało mi się właśnie najmniej z trzech tomów :)
    Książkoprzenikaczka
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...