wtorek, 17 listopada 2015

39. "Harry Potter i Zakon Feniksa" J.K.Rowling - recenzja.

Tytuł: "Harry Potter i Zakon Feniksa"

Tytuł oryginału: "Harry Potter and the Order of the Phoenix"

Cykl: "Harry Potter"     Tom: 5

Autor: J.K.Rowling

Wydawnictwo: Media Rodzina

Ilość stron: 949

Moja ocena: 9/10



Opis: (STĄD) (Zapewne niepotrzebny, ale może się jeszcze gdzieś jakiś cudak uchował, co to nie słyszał o Potterze i zabłądził na krańce internetów [czyt.: na tę recenzję] :P. Oczywiście pozdrawiam cię, cudaku, niewiedza to nic złego :)
Harry znów spędza nudne, przykre wakacje w domu Dursleyów. Czeka go piąty rok nauki w Hogwarcie i chciałby jak najszybciej spotkać się ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi, Ronem i Hermioną. Ci jednak wyraźnie go zaniedbują. Gdy Harry ma już dość wszystkiego postanawia jakoś zmienić swoją nieznośną sytuację, sprawy przyjmują całkiem nieoczekiwany obrót.
Wygląda na to, że nowy rok nauki w Hogwarcie będzie bardzo dramatyczny. Kolejny tom przygód Harry'ego Pottera zaskakuje niespodziewanymi zwrotami akcji, tajemnicza atmosferą i oczywiście magią.
Moja opinia:
"Zakon Feniksa", czyli najgrubsze tomisko całej serii. Niemal 100 stron potterów :D! Owszem, czytałam długo, bo jednak szkolne obowiązki też muszą zostać wykonane, ale czytało się, jak zwykle, szybko i przyjemnie ^^.

W tym tomie tyle się działo! Najpierw mamy tytułowy Zakon Feniksa i po raz pierwszy Grimmauld Place 12 ze Stworkiem. Jak się okazuje nie wszystkie skrzaty są takie fajne jak Zgredek... Chociaż tak naprawdę to niewiele się dowiadujemy o samym Zakonie, a Jo tą niepewność utrzymuje aż do końca.

A skoro Zakon, to i Syriusz. No właśnie. Jakoś tak utwierdziłam się w przekonaniu, że najbardziej kocham Lupina :P. Black mnie zniechęcił. Podzielam zdanie Hermiony, że jest nieodpowiedzialny i hm...burkliwy? Wiem, że Azkaban zrobił swoje, no ale jednak jak dla mnie Łapa jest zbyt nieokrzesany.

Jeśli już przy Huncwotach jesteśmy, to nie sposób nie wspomnieć o wspomnieniu Snape'a. (wow, jaka gra słów :P btw, prawie napisałam "Snejpa" xD) Oczywiście. Harry, ty idioto, musiałeś tam zajrzeć xd. Cóż, Rowling dała nam coś zupełnie niespodziewanego. Okazuje się, że James wcale nie był taki szlachetny w młodości, a jakiego go Jo wykreowała jako dorosłego. Świetnie rozwinięta postać ^^. W ogóle fajny zabieg, takie odkrywanie historii rodziny Harry'ego. Widać, że seria sie rozwija i jest dopracowywana :).

" – Cześć, Harry – powitał go George, szczerząc zęby. – Wydawało się nam, że usłyszeliśmy twój słodki głosik.
– Nie duś w sobie złości, Harry, wywal z siebie wszystko – rzekł Fred, również szczerząc zęby. – W promieniu pięćdziesięciu mil jest jeszcze kupa ludzi, którzy cię nie usłyszeli."

W 5 części pojawia się całkiem sporo nowych postaci. Mam tu na myśli głównie Tonks i Lunę :D. Nimfadora wymiata ^^. A Lunę i jej pokrętną osobowość uwielbiam, jest boska ♥. Świetnie wykreowana, kompletne przeciwieństwo Hermiony. No i ten jej spokój :). Cieszy mnie też, że od "Komnaty..." Jo wciąż ciągnie wątek Zgredka ^^. Te czapeczki :').
W "Zakonie..." pojawia się również nowe stworzenie - testral. Ciekawe te konie, nie powiem. Moim zdaniem bardzo dobrze oddane na filmie :). Strasznie też mi się spodobały niuchacze *.*. W mojej wyobraźni są takie urocze, puchate, z długimi noskami *.*. Pomysłowość Rowling wciąż mnie zachwyca ;).

"Pani Pince rzuciła się na nich z twarzą wykrzywioną furią.
– Czekolada w bibliotece?! – wrzasnęła. – Precz stąd!...Wynocha...WYNOCHA!"
ciekawe czy inni ludzie postrzegają książkoholików jako taką panią Pince xD

W tym tomie Jo rozwinęła wątek romantyczny Cho i Harry'ego. I przyznaję, że Chang nie jest dla niego dobra :P. Ciągle chodzi i płacze. Raczej nie zyskała tym sympatii czytelników xd. Ale ogólnie, to zabawnie było poczytać o kompletnej niezdarności i nieogarze Harry'ego jeśli chodzi o dziewczyny. Romeem to on nie jest xD.

A co do Gwardii Dumbledore'a... Nooo, generalnie spodziewałam się czegoś więcej. Można było ten wątek bardziej rozwinąć :<. A tak? Tylko parę wzmianek i ze 3 konkretniejsze sceny. Szkoda :<.

Ehm. To teraz możemy przejść do głównej atrakcji :>. Umbriiiidge! >.< Rita Skeeter was wkurzała? To była tylko irytująca muszka. Dolores jest gorsza od samego Voldzia ;-;. Ta kobieta chyba każdego doprowadza do szału i żądzy mordu. Uosobienie najgorszego nauczyciela w szkole, ale sto razy gorsze. I przez nią znowu nie ma quidditcha ;-;. W "Księciu..." już musi być, bo się potnę mydłem xd.

" – (...) Harry, dusisz swoją żabę.
Harry spojrzał w dół: rzeczywiście ściskał żabę tak mocno, że oczy jej wylazły na wierzch."
bo rzaby som cool

Jako że to 5 rok, to rocznik Harry'ego zdaje SUMY. Z tym akurat się bardzo utożsamiłam, bo też w tym roku zdaję testy gimbazjalne :P. Oj tak, znam te wszystkie doradztwa zawodowe, myślenie o przyszłości i inne tego typu sprawy. I za każdym razem jak w książce opisane były sterty zadań domowych oraz kucie, to czułam wyrzuty sumienia i szłam się uczyć xD. Ale fajnie, że wszyscy uczniowie mogą się pocieszyć, że nie tylko oni mają tak okropnie w szkole. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku :P.

Po testach, pod koniec książki zaczyna się dziać. Rozdziały w Departamencie Tajemnic nie pozwalają odłożyć powieści. Sam Departament naprawdę intryguje i mam nadzieję, że Jo jakoś to rozwinie w kolejnych częściach (bo już nie pamiętam :P).
Okazało się, że GD i wszystkie zaklęcia mają faktyczne przełożenie na praktykę, a nie był to po prostu taki z czapy wzięty wątek. Tak naprawdę w Departamencie było pierwsze poważniejsze starcie ze śmierciożercami i Voldkiem w tej serii.
Aaa, no i Bellatrix *.*! Ecie, pecie, mały Potter *.*. Genialna postać :D.  Iście szalony charakterek :3. Tylko wciąż nie mogę przeboleć zapisu "Bellatriks" xd. Meh.
Jeśli chodzi o Syriusza, to owszem, zrobiło mi się smutno, ale Lupin wciąż żyje, więc tego :P. Za to Harry'ego to mi szkoda :<. I żon Syriusza (tych fandomowych, of kors).
Oczywiście na końcu nastąpiła epicka konfrontacja Voldi vs. Dumbledore. Pięknie i epicko. Voldek i Albus mają klasę, tyle poweim.

" – Rozmawianie z własną głową to pierwszy objaw szaleństwa – oznajmił chytry głos z pustego obrazu na ścianie."

Rozmowa Harry'ego z Dumbledorem łamie serce :<. Okej, Albus wciąż nie był z nim szczery, ale bije od
niego takie ciepło i spokój. Można się spierać czy był dobrym człowiekiem, czy nie, ale jako starsza osoba i dyrektor Hogwartu jest taki kochany ♥. A Dumbledore'a w wykonaniu Michaela Gambona nigdy nie lubiłam, zawsze wydawał mi się takim dupkiem, że wykorzystywał Harry'ego xd.
Anyway, przepowiednia jest już dużym krokiem jeśli chodzi o okoliczności powstania tej słynnej potterowej blizny. Rowling genialnie sobie to umyśliła *.*. Całość nabiera odczucia, że chodzi o coś więcej, że gra toczy się o coraz poważniejszą stawkę. Duże WOW.

"Harry spojrzał na Dumbledore'a i zobaczył łzę spływającą po jego policzku i niknącą w długiej, srebrzystej brodzie."
jeden z najsmutniejszych cytatów ever ;-;

Pewnie wszyscy zauważyli, że w "Zakonie..." Harry dużo wrzeszczy. Hm, czy tylko mnie to tak bawi xD? Dumbledore na totalnym chillu, a Potter się drze :P.
Jo napisała naprawdę dobry opis przeżyć wewnętrznych, tak by the way.

Cóż, podsumowując: "Zakon..." to zaiste epicka cegła, którą się połyka bardzo szybko. Trochę sknocony wątek romantyczny z płaczliwą Cho. Harry czasami bawi/irytuje, bo jest wkurzony i wrzeszczy :P. Syriusz mnie zniechęcił xd. Dolores należy udusić na miejscu.

Well, teraz nie pozostaje mi nic innego jak brać się za "Księcia..." :)

Książka bierze udział w wyzwaniu
+ 5,5 cm

Przepraaaaszam, że znowu taki gigantyczny tasiemiec ;-;.  
Ale rozumiecie - grubaśne tomiszcze xd. Gratuluję, temu, kto dotrwał do końca :P.
Aredhel


BONUS: (kochaaaaam  ♥)

23 komentarze:

  1. Ja cały czas sobie powtarzam, że muszę się zabrać za powtarzanie serii, bo co ze mnie za Potterhead, jeśli tego nie zrobię, ale w klasie maturalnej trudno na cokolwiek znaleźć czas :/

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  2. też wydaje mi się, że Cho nie jest dobra dla Harry'ego. ale przecież nie mógł być od początku z Ginny. świetny ten filmik na końcu ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam osobę, która nie wie kto to Potter! I ma ledwo 30 lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to jest możliwe xD?
      W każdym razie szczęściara z tej osoby :). Może obejrzeć/przeczytać Pottera po raz pierwszy!

      Usuń
  4. Czytałam bodajże w piątej klasie podstawówki (czytaj: lata świetlne temu).

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbowałam kiedyś zacząć Pottera jednak zatrzymałam się w połowie pierwszego tomu. Nie jest to książka dla mnie i nie kontynuowałam już dalej tej serii. Jak dla mnie wydaje się monotonna.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom faktycznie nie zachwyca tak, jak te "starsze" części :/

      Usuń
  6. Kiedyś nie lubiłam tego tomu, ale w tym roku ponownie go przeczytałam i już przestał być najnudniejszą częścią serią.
    Dolores była okropna, gorsza od Voldemorta.
    Książkoprzenikaczka
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej no! Syriusz nie był nieokrzesany! Jest po prostu postacią, która w serii ma najbardziej przechlapane - Rowling chyba nie dała nawet jednego znaku, że kiedyś był szczęśliwy. I w sumie najmniej o nim wiemy - większość bohaterów miała gdzieś tam rodziny, o rodzicach Harry'ego też wiemy, że się kochali, że byli szczęśliwi. A Syriusz nic, nawet nie bardzo wiadomo czy kogoś miał... Rozpisuję się o nim, bo go uwielbiam :D
    "Ecie pecie panie Potter"? Ha, chyba właśnie mi uświadomiłaś dlaczego nie lubię jednego z moich profesorów. Strasznie lubi to "ecie pecie", cały czas powtarza, może mi się podświadomie kojarzy...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli by na to patrzeć z tej strony, to nie można zaprzeczyć, że Syriusz szczęścia na długo nie zaznał. Ale po prostu jakoś nie umiem się do niego przekonać, odkąd mnie zniechęcił :P. Cóż, ja mam Lupina, ty masz Syriusza i wszyscy szczęśliwi ;D.
      Cooo. Jaki profesor mówiłby "Ecie pecie" xd?

      Usuń
  8. Osobiście ze wszystkich części Harrego Pottera - tę lubię chyba najmniej... Dlaczego? Wszystko przez to, że mój wspaniały, najukochańszy Syriusz został uśmiercony. :<
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam czytać Harrego Pottera,a dzięki tobie chce mi się je czytać jeszcze raz.
    Pozdrawiam

    http://wniebieksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepsze, co mogłam zrobić :D

      Usuń
  10. Uwielbiam te Twoje zdjęcia do tej serii i w ogóle to Twoje przezywanie wszystkich tomów ;). To przypomina mi jak byłam w Twoim wieku (ha, ha, ha, bo przecież taka już jestem stara) i czułam to samo ;). Piękne czasy!
    Będzie mi smutno, kiedy już skończysz serię! Serio.
    Ja i Syriusza i Lupina lubiłąm. Co do Stworka... na początku był wredny, ale w ostatniej (?) cześci bardzo go polubiłam i było mi go żal.

    I tak, piąta część to zdecydowanie ta, w której Potter się drze xD.


    OMB... tańce Voldzia i Harry'ego mnie powaliły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeej, bardzo mi miło to słyszeć ^^. <3
      Za moich czasów... xD
      Nie pamiętam jak to było książkowo z tym Stworkiem, więc się dopiero przekonam :).

      xD

      Wieeem, też je uwielbiam :D!

      Usuń
  11. Nie czytałam jeszcze Harry'ego Pottera ale po każdej takiej recenzji mam ochotę pojechać do księgarni, kupić książki i je przeczytać od razu :)
    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...