wtorek, 20 października 2015

35. "Harry Potter i Czara Ognia" J.K.Rowling - recenzja, a raczej emocje Aredhela.

Tytuł: "Harry Potter i Czara Ognia"

Tytuł oryginału: "Harry Potter and the Goblet of Fire"

Cykl: "Harry Potter"     Tom: 4

Autor: J.K.Rowling

Wydawnictwo: Media Rodzina

Ilość stron: 759

Moja ocena: 9/10

R.I.P. jakość zdjęcia [*]. Ale teraz szybko się ciemnica robi ;-;. I fokus mi się schrzanił xd.
Opis: (z okładki) (Zapewne niepotrzebny, ale może się jeszcze gdzieś jakiś cudak uchował, co to nie słyszał o Potterze i zabłądził na krańce internetów [czyt.: na tę recenzję] :P. Oczywiście pozdrawiam cię, cudaku, niewiedza to nic złego :)

W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francji*. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech...
Co z tego wynika dla Harry`ego, jego przyjaciół i całego świata czarodziejów, dowiecie się z lektury czwartego tomu Harry'ego Pottera.

*chciałam tylko zaznaczyć, że w książce Rowling nie podała nam lokalizacji pozostałych, zazdrośnie strzegących swoich sekretów, szkoł, choć Bułgaria i Francja wydają się dość rozsądnym domysłem ;)


Moja opinia:

"Czara Ognia" jak do tej pory zachwyciła mnie chyba najbardziej. Zaraz za nią byłby "Więzień Azkabanu" :).
Trzeba przyznać, że tomiszcze to ogromne (choć "Zakon..." jeszcze grubszy xD), bo ma ponad siedemset stron, ale książkę połykało się cudownie ♥. (I wąchało też :3) Nie wiem co, ale w 4 tomie jest coś takiego, co wciąga bez reszty i narkotyzuje (ćpanie endorfin, polecam xD). Język Jo jest tak przyjemny w odbiorze, że strony same przelatują przez palce. Zwłaszcza jak już wiesz, co się stanie, i czytasz na zasadzie: "Oooo, ten rozdział jest fajny! Ooo, to TEN rozdział! Ooo, nareszcie trzecie zadanie! To jeszcze tylko jeden rozdział..." :P. Tylko trochę niewygodnie trzymać taką cegłę, no ale czego się nie robi dla książek, prawda? "Mgły Avalonu" były cięższe xd.

" - (...) Będziemu mieli wieczór bez jednej chmurki... i wszystko idzie jak w zegarku... mówię ci, nie mam nic do roboty!
W tym momencie za jego plecami przebiegła grupka skrajnie wyczerpanych czarodziejów z ministerstwa, pokazujących sobie buchający w niebo snop fioletowych iskier, najwyraźniej z czarodziejskiego ogniska."
Ludo Bagman tak bardzo :')

Wpływ na tak szybkie pochłanianie "Czary..." mógł mieć też fakt, że wydarzenia w tej części są bardzo... hm, emocjonujące :). Najpierw mistrzostwa świata w quiditchu ( z Doktorem i "Morsmordre"! ♥), które choć częściowo wynagradzają brak rozgrywek w tym tomie, i które są... ahhh! Takie mhrrroczne, ze śmierciożercami :3.
Potem do tego jeszcze Turniej i Voldzio ♥.
No i dowiadujemy się o innych szkołach magicznych! To już poważny krok w kreowaniu świata Harry'ego - wprowadzać inne czarodziejskie "kultury", że tak to roboczo nazwę.
A Turniej Trójmagiczny to już w ogóle *-*. Wyobraźnia Rowling jest niesamowita. Wszystkie 3 zadania są naprawdę pomysłowe i takie... wyraziste :P. Nie wspominając już o samej intrydze wkręcenia Harry'ego w ten Turniej. Tylu podejrzanych, a tak zaskakujący przestępca. No, może nie do końca, ale przyznacie, że strasznie to wszystko skomplikowane ;).
W każdym razie, chciałam powiedzieć, to to że Turniej nadaje niezłe tempo akcji w "Czarze...".

A bezpośrednio z Turniejem łączy się coś jeszcze - bal! Tak sobie pomyślałam, że cała seria o Harry'm daje nam, dziewczynom, pewien wgląd do psychiki płci przeciwnej ;). Te dylematy chłopców z zapraszaniem dziewczyn :P. Pamiętajmy, żeby przed balem szóstoklasistów, trzeciogimbazjalistów (o, to ja :P) i przed studniówką nie chodzić "stadami". :')

" - Potter! - warknął Snape, po czym odwrócił głowę i spojrzał dokładnie w to miejsce, w którym tkwił Harry, jakby go nagle zobaczył. - To jajo należy do Pottera. Ten kawałek pergaminu należy do Pottera. (...) Tu gdzieś jest Potter! Potter, w swojej pelerynie-niewidce!" (♥ loff)

Postacie w 4 tomie też mamy fajne - wielki powrót Syriusza (ja chcem Lupina :<) i Zgredka ^^. Pozwolę sobie też zauważyć, że na procesie Croucha Juniora (♥), który Harry zobaczył w myślodsiewni, pojawia się "kobieta o grubych, lśniących, ciemnych włosach, ciężkich powiekach i długich rzęsach". Jeśli się zagłębicie bardziej w kontekst, zobaczycie że to oczywiście nasza kochana Bellatrix. Dumbledore za to wspomina o Pokoju Życzeń (choć nie z samej nazwy).
Jeśli nie wierzyliście w to rozplanowanie serii, które zauważyłam też w "Więźniu...", to mam kolejne dowody zbrodni :P. Ot, takie smaczki, sneak peaki, a cieszą :).
Nooo, ale największy powrót zrobił  tu Voldek *-*. Z klasą, przyznacie. Takie wielkie BUM na koniec.
Przyznaję, że wciąż w tych książkach brakuje mi trochę mroku i mam nadzieję, że Voldzio wreszcie go zapewni. Chociaż pewnie i tak zadowolona będę dopiero po przeczytaniu "Insygni..." :P.
... Miałam jeszcze wspomnieć o Ricie Skeeter... ale powiem tylko, że po prostu budzi we mnie żądzę mordu :).

" - Nie ma co siedzieć i się zamartwiać. Co ma być, to będzie, a jak będzie, to jakoś sobie damy z tym radę."


A na koniec bonusik dla Whoovians.
Czy was to nigdy nie zastanawiało?
- namioty i torebki większe w środku
- magiczne budki telefoniczne
- zmieniacz czasu
- Doktor / Jr. Barty Crouch
- połowa obsady Harry'ego ma diabelskie pakty w BBC i pojawiała się w mniej lub bardziej epizodycznych rolach w odcinkach Doktora :')
It's still a Harry Potter movie... xD


Kocham ten obrazek.


Książka bierze udział w wyzwaniu
+ 4 cm

Te moje recenzje zawsze są takimi tasiemcami :').
Aredhel

BONUS: (tym razem dla wszystkich, ale chyba wam nie uwierzę, jeśli mi powiecie, że jeszcze tego nie widzieliście ;)


35 komentarzy:

  1. nie widziałam. serio. XD Czara Ognia to też moja ulubiona część, bo Syriusz jest :) anglojęzyczna wersja czeka na mojej półce w kolejce do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz co nadrabiać :D!
      Zazdroszczam :>

      Usuń
  2. Ta książka leży u mnie na półce, wypożyczona ze szkolnej biblioteki kilka dni temu. Jednak teraz mam dużo nauki i rzeczy do czytania (na konkurs i do szkoły), dlatego myślę że trochę sobie poleży (na szczęście u mnie w bibliotece nie ma limitów:) ). Zabiorę się za nią na pewno przed czerwcem :D
    Pozdrawiam,
    http://lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, znam ten ból ;(. Zakon Feniksa już chyba od ok. 2 tyg u mnie leży, a zabrałam się dopiero dzisiaj ;-;.
      Nie ma limitów :O? Toż to musi być raj :P.

      Usuń
  3. A szczerze mówiąc, to mnie jakoś ta część nie urzekła tak bardzo jak Ciebie. Owszem, trzecia należy do moich ulubionych, ale chyba piąta bardziej przypadła mi do gustu samą kreacją historii, swoją cegiełkowatością no i przede wszystkim tym, że powrócił Lupin. A no i od początku wiedziałam, że Moody coś kręci :O
    Taak, dlatego kocham czytać takie książki drugi raz. No błagam, kto nie lubi wąchać książek? :D A tak na serio to jakoś brakowało mi w tym tomie meczy quidditcha, bo to przecież stanowiło ważną część w życiu Harry'ego i obserwowanie, jak nasz młody szukający radzi sobie w grze naprawdę sprawiało mi wielką radość. A tu bum i nie ma. :/
    Zawsze zazdrościłam im tego magicznego namiotu XD
    Pamiętam, jak byłam młodsza to jak się stresowałam, czytając jak Harry nie mógł znaleźć sposobu na drugie zadanie, bałam się wtedy, że go z Turnieju wyrzucą :D
    A no i podsumuję, że ta częśc i tak ma klimat. Pokazuje, że Ron zaczyna coś czuć do Hermiony i jest zazdrosny o Kruma... właśnie to mnie cieszyło w Potterze - że nie jest tak, że po dwóch tygodniach już są razem, tylko to się tak fajnie stopniowo rozwija :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać Lupina *-*. Dzisiaj właśnie zaczęłam Zakon :D.
      No szkoda quidditcha, ale chyba jednak i quidditch i Turniej ciężko by było wepchnąć w jeden tom.
      Haha, ja też xD.
      Dokładnie, a nie że 24h i już zakochani i poślubieni, jak to często bywa w młodzieżówkach xd.

      Usuń
  4. Choć bardzo lubię każdą część Harrego Pottera, akurat ta podobała mi się najmniej. Nie potrafię do końca uzasadnić swojego zdania... Sam turniej był bardzo dobrym pomysłem, ale np. postać Cedrika nie przypadła mi do gustu.

    Pozdrawiam ;)

    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to? Nie lubisz Edzia :<? xD
      E tam, Cedrik całkiem fajny był :).

      Usuń
  5. Chyba jestem jedyną osobą, która nie czytała Harrego Pottera XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdziwiłabyś się jak wiele osób jeszcze nie czytało książek ;)

      Usuń
  6. Dla wielu osób własnie czwarta cześć jest tą ulubioną, bo, cóż -wiele się dzieje! Ja "Insygniami.." byłam bardzo rozczarowana, szczerze mówiąc. Dla mnie najukochańszą częścią pozostanie "Więzień Azkabanu"... po część i dlatego, że to z Hermioną Harry ratuje sytuację! Tak, w mojej wyobraźni ciągle wierzę, że powinni być razem! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, mam nadzieję że mnie Insygnia nie zawiodą :C. Bo będę...nooo, podwójnie zawiedziona ;-;.
      Widzę, że jednak wciąż istnieją osoby shippujące tę dwójkę wbrew Rowling ;)

      Usuń
    2. Pomysł na łączenie Hermy z Ronem to jest głupota. Chociaż całkiem lubię Rona (pewnie właśnie on byłby moim alter ego, hahah), to jednak jest nieudacznikiem. Cały czas jęczy, że jest w cieniu Harry'ego, ale tak naprawdę nie zrobił nic aby z niego wyjść. Mam wrażenie, że do końca życia będzie czuł się od niego w jakiś sposób gorszy i będzie mu to przeszkadzało. A Hermiona? Co ona niby w nim widziała? Jeszcze jak czytałam czym zajmował się kilka lat po zrezygnowania z pracy (nie będę spoilerować - zapytaj mnie po Insygniach ;D).
      PS Wiesz o tym, że Rowling najpierw też chciała połączyć Harry'ego i Hermionę? Przyznała się, że byliby lepsza parą niż ona i Ron...

      Usuń
    3. PS Zauważyłam, że wkradł Ci się błąd w recenzję i masz napisane, że to trzeci tom ;)

      Usuń
    4. Jeszcze odnośnie Harry'ego i Hermionki - https://www.youtube.com/watch?v=DFe0OR-Vaww - czy ona i Ron mieli taką czadową wspólną scenę kiedykolwiek? No raczej nie! A Harry i Ginny to ja już w ogóle... no nie ogarniam. Wątki romantyczne lezą, cóż dodawać ;D

      Usuń
    5. Wow, serio? Ja tylko słyszałam, że Rowling w pewnym momencie serio rozważała uśmiercenie Rona o.O.
      Dzięki, zaraz poprawię :).
      Wiedziałam, że podesłałaś mi dokładnie tę scenę jeszcze zanim weszłam w linka ;D. Ostatnio namiętnie słucham tej piosenki <3.
      Heh :P. Zawsze pozostają fanfiki ;D.

      Usuń
  7. Miałam okazję czytać już całą serię dawno temu i pamiętam, że na mnie również zrobiła bardzo pozytywne wrażenia. Sęk w tym, że trochę czasu od tego minęło i nie wiem, jak odebrałabym ją ponownie - słyszałam, że jak się wraca do niej po wielu latach, to widoczna jest bardzo taka dość dziecinna i naiwna strona tych książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale tak, czuć taki nieco dziecinny wydźwięk :/. Ale nie zmienia to faktu, że wciąż te książki się świetnie czyta, może przez sentymenty ;).

      Usuń
  8. Moją ulubioną częścią jest chyba Więzień Azkabanu, ale Czarę ognia również wspominam bardzo miło. Och, no nie, aż nabrałam ochoty, by po raz kolejny wrócić do tej niezwykłej serii i przeżyć to wszystko na nowo ♥
    Ach, no i świetne zdjęcie, ja tam nie dostrzegam niedomiaru jakości!
    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harry'ego nigdy za mało ^^.
      Ufff, to dobrze że aż tak tego nie widać ^^'.

      Usuń
  9. Nie wiem co innego mogę powiedzieć jak tylko I LOVE HP <3

    OdpowiedzUsuń
  10. W zamierzchłych czasach mojej namiętnej fascynacji tą serią - a było to, nie skłamię, lata świetlne temu - uważam tę część na najnudniejszą. Ekranizację zresztą również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak to :O? Ekranizacja jest świetna!
      No ale o gustach się nie dyskutuje ;).

      Usuń
  11. Mnie ta część aż tak nie zachwyciła. Jakoś wszystkiego było mi w niej mało. Chociaż wątek romantyczny Hagrida był urzekający <3
    Nie spotkałam jeszcze osoby zadowolonej po przeczytaniu "Insygniów", może będziesz pierwsza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, mnie tam nie za bardzo urzekł :P. Zresztą, może to dziwne, ale sam Hagrid jakoś mnie nie do końca urzeka :P.
      Haha, a wiesz, że może będę xD.

      Usuń
  12. Uwielbiam Harrego :D http://iwanttochanetheworld.blogspot.com/ Wpadniesz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ej, jakość jest świetna! Lubię tę część, zwłaszcza film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio :P? Jak dla mnie okropna, no ale przynajmniej wam nie przeszkadza xD.
      Ekranizacja też mnie urzekła ^^. I te dzikie włosy chłopców :').

      Usuń
  14. Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam <3 Co ja piszę! Ja kocham Harrego i jego przygody <3
    A zdjęcie wyszło Ci bardzo ładne - takie magiczne :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3
      Dziękuję :D! Dobrze, że jednak nie widać tej strasznej jakości ;).

      Usuń
  15. HARRYYYYYYYYY!mordeczko ty moja.Może jestem porąbana,ale mam świra na punkcie tej serii,do tego stopnia że znam niemal każde słowo na pamięć xD
    Tyczy się to również filmu.Ostatnio,leci cz.1 w tv.Ja:
    "Jesteś czarodziejem Harry"
    Hagrid:
    "Jesteś czarodziejem Harry"
    Ja:
    Kim jestem?
    Harry:
    Kim jestem?
    😂Także tak ;)Czara ognia to świetna część,choć nie moja ulubiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mam tak samo z filmami xD.
      You're a wizard Harry!
      I'm a what? :>
      Tsaa, ostatnio oglądam wszystkie części w oryginale :P.

      Usuń
  16. Potter jest najlepszy! Nigdy nie będzie nic lepszego:) Czekam niecierpliwie na grudzień, bo wiem, że mąż sprezentuje mi ilustrowane wydanie:) Aleee będę czytać i oglądać :))

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...