wtorek, 13 października 2015

34.TOP 5 fikcyjnych mężów.

Suilad!
Niestety, szkoła wciąż wysysa mi duszę, dlatego nie mam zbytnio ani czasu na czytanie ani weny do zdjęć...
Dlatego dzisiaj coś szybkiego i baaardzo przyjemnego :3.
Topka moich mężulków ♥. No bo kto nie lubi patrzeć na śliczne mordencje :3?
(UWAGA: nołlajfienie level hard)




1.Aragorn


Władcy są ze mną praktycznie od początku, a Aragorn jest moim pierwszym i bardzo ważnym mężem ^^. Potrafi zadbać o siebie i innych, świetnie włada mieczem, mądry, silny, a do tego jest królem *-*. Poza tym, spójrzcie na tę mordkę. ♥ No facet idealny, em aj rajt?
Także...bierzcie sobie te Legolasy (tylko się czasem podzielcie).
Co prawda moje dwa ukochane (i prawdopodobnie jedyne :P) shipy to Beren i Luthien oraz Aragorn i Arwena (UWIELBIAM te historie ♥), ale Arwena się chyba nie obrazi. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal xD.
2.Moist von Lipwig


KOCHAM GO ♥. "Piekło pocztowe" było prze-cu-do-wne, takie klimatyczne i znalazłam tam swojego męża, yhyhyhy *-*. Mój cwany, przebiegły oszust, i hochsztapler ♥. Po prostu urzekł mnie jego sposób bycia, spryt, sarkazm i osobowość ♥. Kolejny z ważniejszych mężów :3.
Byle nie ten Moist z "Pary w ruch" ;-;. Mój Moist, to Moist z piekiełka i ewentualnie "Świata finansjery".
A Adora niech idzie do tych swoich golemów xd.

3. Sam Winchester


Czy ktoś tu ogląda Supernatural :3?
Cóż. Od początku jakoś bardziej mnie ciągnęło do kujonowatego (nie dajcie się zwieść, kujonowaty wcale nie znaczy bez sześciopaku xD) i (teoretycznie) rozsądniejszego z braci. Yhyhy, no i ta mordka i włosy Jareda ♥. (Swoją drogą - kocham jego czuprynę z 8 sezonu xD ♥.)
Winchesterków nie da się nie kochać ♥.
Ach, nareszcie sezon 11 *-*. Spn serialem mojego życia i nerdostwa :3.

4. Doktor


Pozdrawiam wszystkich Whoovians!
Co tu gadać, Doktor, to Doktor, prawda?
Dość specyficzny i bardzo wyjątkowy kosmita :3. Szaleniec z budką ♥. Jedynasty i Dziesiąty wymiatają ♥.
<matkoboskoteoczymnieświdrują>
DRUNK GIRAFFE DANCE.
Do Dwunastego może się przekonam jak wykopią z tego serialu Clarę ^^. Chociaż River gorsza, o wiele xd. (Wcale nie chodzi o moją zazdrość, wcale.) Tęsknię za Amy ;-;.

To ja. Za każdym razem, kiedy oglądam Doktora. Serio.
Obrazek oczywiście z Lovestruck Derpy :).

5.Gale


 A idźcie sobie piec ten chleb z Peetą. (Tak, do ciebie mówię, Sejdżu.)
Gale ma swoje wady i zalety, ale jednak mi skradł serce. Opiekuje się swoją rodziną, Kotną i walczy, nie wspominając już o tym, ile osób uratował z Dwunastki.
(W ogóle mi nie chodzi o cudną mordkę Liama, nie, nie, nie. Nieprawda.)
Niech już będzie listopad i Kosogłos 2 ♥!

Cóż, na razie tylko piątka, szczęście trzeba dawkować :>. Za jakiś czas pewnie pojawi się kolejna topka, bo to nie koniec, o nie ;D.


A wy jakich macie mężów :D?
Ps. Pozdrawiam Tynnę, jeśli to czyta ^^.
Lecę powtarzać potęgi xd.
Aredhel

40 komentarzy:

  1. Moja lista książkowych mężów jest zupełnie inna :P
    Władca Pierścieni<3 To moje dzieciństwo <3 Pamiętam jak wszyscy rówieśnicy patrzyli na mnie dziwnie kiedy czytałam tę cegiełkę :D Ale cóż, z biegiem czasu i nowych książek miejsce mojego Aragona zajęły z czasem inne postacie. Gale na pewno nie jest moim książkowym mężem. TEAM PEETA:D
    http://lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D. Władcyyyy <3.
      Eh no, Pitowcy wszędzie xD.

      Usuń
  2. Przepraszam bardzo, ale ty mi tu nie wyskakuj z Aragornem na tej liście! Z dala od mojego małżonka! :D Chociaż niemało ma on niestety adoratorek, więc chyba musimy się nim podzielić, tak jak te szeregi dziewczyn nieszczęsnym Legolasem (ale nie rozumiem, co w nim takiego?).

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niestety chyba Aragorn będzie rozpołowiony xD.
      A co takiego w Legolasie? Mordka Blooma :'). Nie żebym narzekała :>.

      Usuń
    2. Ja tam Orlando Blooma wolę jako Willa Turnera :D

      Usuń
  3. Nie ma jak fikcyjni mężowie. XD Szkoda, że nie istnieją naprawdę...
    http://in-the-book-word.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Twojej listy znam tylko nr 1 i 5. No, jeszcze Sama kojarzę, bo parę odcinków Supernatural widziałam, ale to nie dla mnie, nie podoba mi się. Numery 1 i 5 też na mojej liście mężów by się nie znalazły, ale sam pomysł bardzo mi się podoba :D Więc... Mogę podkraść i stworzyć podobną? Oczywiście, dopiero jak już zabiorę i schowam Legolasa w jakiejś wieży, żeby nikt mi go nie ukradł.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można nie lubić spn O.O. Nie no, żartuję :P.
      Pewnie, chętnie poczytam twoją listę :D!
      Polecam porwać i schować w piwnicy. Sprawdzony sposób :>.

      Usuń
  5. Aragorn i Gale! dodałabym jeszcze Jona Snowa i Legolasa.Supernatural nie oglądałam, kolega mi polecał ale po przeczytaniu opisu sobie odpuściłam. już wystarczy, że Archiwum X śni mi się po nocach. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow pojawi się w kolejnej części topki ;D.
      No przyznam, że spn w pierwszych sezonach to niezły horror, ale po paru sezonach już się przyzwyczajasz do krwistych odcinków.
      Dobra, to cię chyba nie zachęciło xD.

      Usuń
  6. Fikcyjni mężowie? Bardzo fajny pomysł :D Gdyby tak jeszcze ktoś znalazł sposób na ich ożywienie... ^^ Czekam na kolejne "topki" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Oj, tak, niech oni ożyją <3!

      Usuń
  7. Hej
    Moja lista mężów wygląda całkiem inaczej choć również TeamGale <3
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć! Moja lista fikcyjnych mężów co prawda wygląda inaczej w 100%, ale fajnie było poznać Twoje zdanie - gdybym to ja miała ich zmieścić tylko w TOP 5, to pozdro, nie udałoby mi się chyba nigdy. A Aragorna filmowego to przyznajmy się, szczerze, kto by nie chciał, haha ^*^
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję Czasu żniw, Sekretu Julii i wielu wielu innych, których nie pamiętm :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ to nie są wszyscy, za jakiś czas na pewno pojawi się kolejna mężowa topka ;D.
      No dokładnie :').
      Pędzę czytać :).

      Usuń
  9. Z Twojej listy kojarzę tylko Gale'a i całkiem go lubię :)
    Moi mężowie to ( uwaga lista dość długa) : Patch, Dihren, Maxon, Warner, Alex, Gideon, Will, Jem, Jace, Chaol, Dorian, Zed, Augustus, Quentin, i wiele innych którzy mi w tym momencie wylecieli z pamięci XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że też jesteś strasznie kochliwa ;D
      Muszę w końcu kiedyś przeczytać Rywalki, Dary, Szklany tron itp. itd. ... :P

      Usuń
  10. Haha, widocznie jestem nieco zacofana... Bo niestety żadnego z tych Panów nie kojarzę, ale nie powiem - po Twoich opisach wydają się zachęcający jako "fikcyjni mężowie". :D
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jestem dumna, że cię zaciekawiłam ;D

      Usuń
  11. Meh, Sam jest zbyt wielkim pantoflem, a jego braciszek zaś, rozsądniejszy często, ale za łatwo przeskakuje z kwiatka na kwiatek... Tak, da się ich nie kochać xD Są OK jako postacie, ale to byłoby na tyle ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aragorn? O taaaak! Sam? No proszę, Castiel wymiata! ;p
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakoś nie mogę dostrzec o co chodzi z tym fenomenem Cassa :P.

      Usuń
  13. Nawet nie wiesz jak ja Clary nie lubię ;-; I River! Całym sercem uwielbiałam Amy i Rory`ego :(( A ostatni z nimi odcinek to mój ulubiony * nadal boje się zamykać powieki na długo ^^*
    Mam mieszane uczucia którego wybieram: Gale czy Peeta. Ehhh, życie jest trudne ;-;

    Pozdrawiam,
    Księgarz Cmentarny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ugh, one są okropne ;-;!
      DON' BLINK. :P
      Życie nerdów jest ciężkie :<

      Usuń
  14. Gale od samego początku był moim faworytem. Też czekam na Kosogłosa i w oczekiwaniu tym mam zamiar przeczytać jeszcze raz książkę, za któą niebawem się biorę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, ja to zupełnie nie mam czasu, ale IŚ na pewno jeszcze nie raz przeczytam :)

      Usuń
  15. O mój Boże, kolejna osoba, która kocha Gale'a. Dobrze powiedziane, Peeta do chleba!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie oglądałam i nie czytałam Władcy Pierścieni, więc nie wiem który to Aragon (Nie wiem czy dobrze napisałam XD), ale oglądałam Hobbita. Więc ty sobie weź Aragona, a mój jest Legolas :D
    Trudno mi stwierdzić, czy wolę Peete czy Gale. Chyba oby dwóch tak samo xd
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no pisałam, że nie wiem czy dobrze napisałam! :D Chociaż sprawdzałam setki razy XDD

      Usuń
  17. Uwielbiam Doktora Who, mimo iż oglądałam tylko kilka odcinków z szóstej serii. Jednak bardziej od niego wolę już tylko Sherlocka tego serialowego jak i książkowego :) Arogancki Holmes w ciemnym płaszczu i czachą w pokoju już dawno skradł moje serducho.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahhh, Sherlock i Doktorek <3.
      Na święta specjal Sherly'ego :D! Yay :D!

      Usuń
  18. Aragon i Gale 💕 Z twojej listy :)
    Idźcie mnie z tym Legolasem,platyn nie lubię ;ppp

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam żadnego z panów, aczkolwiek dość przystojni, nie przeczę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Trochę i wstyd, ale nie mam żadnych książkowych mężów, a i z tych wymienionych przez Ciebie znam tylko Gale'a :)
    Książkoprzenikaczka
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  21. Można się w samych zdjęciach i opisach zakochac *-*
    http://czytam-pisze-recenzuje-polecam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...