niedziela, 13 września 2015

30. "Harry Potter i Komnata Tajemnic" J.K.Rowling - recenzja, a raczej emocje Aredhela.

Tytuł: "Harry Potter i Komnata Tajemnic"

Tytuł oryginału: "Harry Potter and the Chamber of Secrets"

Cykl: "Harry Potter"       Tom: 2

Autor: J.K.Rowling

Wydawnictwo: Media Rodzina

Ilość stron: 356

Moja ocena: 9/10

*książka czytana na konkurs

Czyli Potterów ciąg dalszy :). Na samym dole znowuż filmikowy bonus ;D. (Polecam zajrzeć do bonusu do recenzji pierwszej części, bo wymiata.)

Opis: (z okładki) (Zapewne niepotrzebny, ale może się jeszcze gdzieś jakiś cudak uchował, co to nie słyszał o Potterze i zabłądził na krańce internetów [czyt.: na tę recenzję] :P. Oczywiście pozdrawiam cię, cudaku, niewiedza to nic złego :)

Tym razem Harry będzie musiał się zmierzyć z tajemniczym potworem z komnaty tajemnic na zamku Hogwart. Otworzyć tę komnatę mógł jedynie prawowity dziedzic Slytherina, a wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności podejrzenie pada na Harry'ego... W dodatku jeden z najbliższych przyjaciół bohatera znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Kto naprawdę wypuścił potwora? Jaka była przeszłość Hagrida? Jakie sekrety skrywa rodzina Malfoya? Odpowiedzi na te pytania szukajcie w drugim tomie przygód Harry'ego Pottera.


Moja opinia:



W drugi tom już mi się było o wiele łatwiej wkręcić.
Tutaj zaczyna się robić trochę mhrrroczniej i niebezpieczniej. Stare zamczysko, głosy dochodzące z murów, nabazgrane na ścianie czerwone napisy... Brzmi jak kolejny odcinek Supernaturala jakiś horror, prawda :P?

A jednak pomimo tego czyhającego w ukryciu potwora w Hogwarcie (trzeba było posłać po Winchesterów, a nie pozwalać dziecku się narażać, wstydziłbyś się Dumbledore) książka jest bardzo lekka w odbiorze i przybiera raczej tor powieści detektywistycznej, niż literatury grozy.

Przy okazji Jo odsłania przed czytelnikiem sporą część przeszłości Vold... Sami-Wiecie-Kogo - dawniej Toma Riddle, niegdyś ucznia Hogwartu. No a przyznacie, że jego historia jest naprawdę fascynująca! Na podstawie jego dzieciństwa możemy zgłębiać Voldkowy portret psychologiczny i analizować dlaczego wstąpił na tę ścieżkę, a nie inną i dał się zaślepić władzy.
Uwielbiam portrety psychologiczne *-*. Dobrze wykreowani bohaterowie to już połowa sukcesu :D. A przecież Rowling stworzyła postacie, które pokochały miliony :).

"Sława, to sława, zapamiętaj to sobie, synu."
                                   Gilderoy Lockhart, 1992
                                                                 (x'D)

Druga połowa książki jest pełna cliffhangerów, a akcja rozwija się całkiem szybko. Jednak nawet wtedy, gdy nic specjalnego się nie dzieje (a, takie tam wyprawy pod peleryną niewidką, nic specjalnego xD) Rowling zachwyca i raczy nas opisami "zwykłego" szkolnego życia ♥. Ja chcę do Hogwartu :C!

No i ten humor! Harry i spółka (ale nazwa :P) wciąż sprawiali, że czasem zwijałam się ze śmiechu (bo nie chciałam obudzić domowników :P).

W "Komnacie Tajemnic" poznajemy Lockharta - postać przezabawną ^^. (Tylko na zaklęciu Obliviate posmutniałam, gdyż ponieważ dlatego że Insygnia ;-;.) Śmiechu i zachwytu dostarczał mi też... Snape. Severus jest zdecydowanie w formie ♥.
Nie mogę też oczywiście nie wspomnieć o kochanym Zgredku. Ten skrzat :3. Nie można go nie lubić, pomimo jego prób zabicia uratowania Harry'ego. Ale w sumie Harry'emu to i tak wszystko jedno, przecież on co roku prawie ginie :').

"Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności."

Nie wiem też, czy zauważyliście, ale... Kiedy Harry ląduje na ul. Śmiertelnego Nokturnu u Borgina i Burkesa ukrywa się w szafie.... Czyżby Szafce Zniknięć? A później Draco
"Zatrzymał się przy długim sznurze wisielca, a potem z głupim uśmiechem odczytał kartkę przywiązaną do wspaniałego naszyjnika z opali: Ostrożnie! Nie dotykać. Na kamieniach ciąży przekleństwo. Dotychczasowa liczba ofiar: dziewiętnastu mugoli."
Czy to nie ten sam naszyjnik, który w szóstej części dostała Katie Bell? Wow, Jo naprawdę miała tę serię dobrze rozplanowaną o.O

Anyway. Chyba się na nowo zakochałam ;). Już nie mogę się doczekać aż sięgnę po "Więźnia Azkabanu"!

Książka bierze udział w wyzwaniu
+2 cm

BONUS:
Kocham Tessę :D! ♥


Ps. Muszę spytać. Jak w szkole :P? Bo ja spędzam całe dnie na nauce ;-;. Rzadko kiedy uda mi się coś czytnąć ;-;.
Aredhel

30 komentarzy:

  1. A mi jakoś ta część najmniej przypadła do gustu. Znaczy się, oczywiście kocham ją jak wszystkie inne, ale te całe emocje podczas jej czytania były jak dla mnie mniejsze niż podczas lektury pierwszego tomu - może to dlatego, że jeszcze poznając przygody Harry'ego, kiedy miałam pięć-sześć lat, nie do końca zdawałam sobie sprawę, że głównemu bohaterowi nie musi się zawsze udawać? Tak, byłam dosyć dziwna... ale to na serio prawda, kiedy czytałam ją po raz pierwszy, prawie przestałam lubić serię tylko dlatego, że Zgredek zablokował Potterowi przejście na peron 9 i 3 czwarte. Poza tym zawsze interesowały mnie wydarzenia z pociągu, może to wina tego? :P
    Ale potem się rozkręca, nie ma co, uwielbiam motyw Bazyliszka i całą intrygę, kto jest dziedzicem Slytherina, który otworzył Komnatę. Przez większość książki myślałam, że będzie nim Dracon, a tu taka niespodzianka... niby mało oryginalna, a jednak zaskakiwała. Tak samo historia Riddle'a, kiedy czyta się książkę drugi raz, fajnie poznać wszystkie wskazówki i łączyć je w całość, zanim jeszcze powinniśmy poznać jej koniec. Uwielbiam to robić, dlatego zawsze powtarzam sobie lekturę Harry'ego <3
    W książkach pani Rowling najbardziej lubię opisy zwykłego, szkolnego życia, egzaminów czy odrabiania prac domowych, które niesamowicie pozwalają mi wczuć się w akcję, poczuć, jakbym sama była czarownicą z Hogwartu. Kocham <3
    A ja Lockharta nieeeeeenaaaaawiiiidzęęęęęęeęę! Nie wiem, taki dupek straszny ;-;
    Taak, to była ta Szafa i ten Naszyjnik, więc masz dobrą pamięć :)
    Pozdraaaaawiam, lecę pisać recenzję 7 razy dziś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :P. Cóż, niektórzy uwielbiają Komnatę, niektórzy nie lubią. Tak samo jest z trzecią częścią. No ale Potterów jest tyle, że do wyboru do koloru ;).
      Ten ból, kiedy już wszystko wiesz z filmów :C. No ale przynajmniej można się oddać kontemplowaniu i analizowaniu ^^. Fajnie miałaś, że nie wiedziałaś kto otworzył Komnatę ;).
      <3
      Jak dla mnie Lockhart jest dupkowaty, owszem, ale śmieszny :P. Umbridge sto razy gorsza ;-;.
      Czyli jednak :D.
      Już się nie mogę doczekać ^^.

      Usuń
  2. Zastanawiam się własnie, czy seria była tak dobrze rozplanowana, czy po prostu Rowling szukała czegoś takiego w kolejnych tomach i przypomniała sobie - o, o takiej szafie kiedyś pisałam, naszyjnik też może się teraz przydać.
    Te opisy życia w szkole dominują w książkach, przynajmniej w początkowych tomach. Pamiętam, jak po paru częściach czekałam niecierpliwie na końcówkę - bo wiedziałam, że tu bohaterowie mogą się czegoś domyślać, wieść spokojne szkolne życie, ale tak naprawdę dopiero na koniec stanie się COŚ niesamowitego, tylko co to będzie tym razem? Nie umniejszając oczywiście opisom - bez nich klimat nie byłby ten sam. I sama chciałabym się uczyć w Hogwarcie. Taka obrona przed czarną magią z pewnością byłaby ciekawsza niż EDB, a eliksiry praktyczniejsze niż chemia. :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się jednak wydaje, że to było już zaplanowane. No ale to już można dyskutować ;).
      Oj tak, ten klimat <3.
      Zawsze można mówić na chemię eliksiry, a na fizykę astronomia xD. <3

      Usuń
    2. Pewnie, tylko na chemii nie nauczę się przemieniania koleżanki w żabę, nie uwarzę Felixa, a na fizyce uczę się obliczać jakąś energię kinetyczną zamiast szukać wielkiego wozu... I na co mi to? Gdybym znała i potrafiła opisać nazwy konstelacji, to chociaż na randce mogłabym błysnąć widzą, a tak... Dobra, kończę, bo zaczynam narzekać na szkołę, chociaż ten cudny okres chodzenia tam już mam za sobą. :D

      Usuń
    3. No niestety tak dobrze to nie ma :P.
      Ja chcę być na Felixie <3.
      Szczęściara ;)

      Usuń
  3. Każdą część czytałam po cztery razy, a w mojej głowie pojawia się myśl żeby przeczytać go po raz kolejny. Pani Rowling odwaliła wspaniałą robotę.
    Lockhart jest głupi, ale przez to książka była zabawna ;)
    Pozdrawiam i zachęcam do czytania kolejnej części - mojej ulubionej oprócz siódmego tomu. Czemu? Bo pojawia się tam mój mąż :D hehe/
    Zapraszam do mnie gdzie dodałam pierwszą część 100 książek które chce przeczytać oraz na moje opowiadanie o nowej generacji : hogwartpannybenson.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harry'ego to można czytać po milion razy i się chyba nikomu nie znudzi :P.
      Prawda ^^.
      Hehe, widzę że Syriusz fejmi ;D.
      Już zaglądnęłam ;).

      Usuń
  4. Co ja mam tu bazgrolić, Harry to Harry czyli równa się miłość wieczna i bezgraniczna. Jest Snejpik i Lucek - jest zabawa. XD Oooo taaaak, historia Voldzia jest mega, generalnie uwielbiam poznawać przeszłość czarnych charakterów, to takie fascynujące. *-* Szkoła pochłania naprawdę dużo mojego cennego czasu, także czytanie czasem muszę sobie zupełnie odpuścić. ;-; A tutaj tyle tytułów na półce leży i się kurzy. D: Kurczę, zrobiłaś mi teraz ochotę na Potteraszka, może sobie na święta przeczytam, będzie klimat! <3 Muszę jeszcze obejrzeć "Więźnia labiryntu", bo już w przyszłym tygodniu premiera "Prób ognia", a ja jeszcze pierwszej części nie obejrzałam. XD Podobno różni się bardzo od książki, więc jestem trochę negatywnie nastawiona, ale zobaczymy. :3 I patrz, jak ja zmieniam temat. No, dobrze. Trzymaj się i miłej lektury, bo "Więzień Azkabanu" to dopiero emocje! :D Pozdrowionka. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yhyhy, Snejpik i Lucek najlepsi <3.
      Prawda *-*?
      Znam ten bul ;-;.
      Potteraszek o każdej porze dnia i nocy <3.
      A ja tego nawet nie czytałam :<. Muszę kiedyś nadrobić, zwłaszcza że jest w biblio :P.
      Chyba dzisiaj zacznę wreszcie czytać :3.

      Usuń
  5. U Ciebie zachwyty, u mnie niedługo kolejny "hejt" na Rowling ;P A rozplanowaną miała ją średnio, po prostu sobie przypomniała o tym, że naszyjnik gdzieś włożyła, albo zapisała... a potem wykorzystała xd Serio, wiem po sobie - umieszczam gdzieś niepotrzebny mi przedmiot "dla klimatu" a potem go wykorzystuje, bo akurat go potrzebuje.
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No aż ciekawa jestem co to za hejt :P.
      Ja jednak sądzę, że to było zaplanowane, ale to już by trzeba samą Jo zapytać :P.

      Usuń
  6. Ehh .. Wszyscy kochają Harry'ego Pottera, a ja nie. Wiem, że jestem dziwna, ale jakoś nie mogę się do tych książek przekonać. Przeczytałam pierwsze trzy tomy. Spodziewałam się czegoś naprawdę niesamowitego, a otrzymałam zupełnie przeciętną książkę.
    *czekam na hejty*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, każdy ma prawo do swojej opini ;).

      Usuń
  7. nie wszyscy mają szkołę :) szczęśliwcy obijają się w domu i czytają. z szafką i naszyjnikiem wydaje mi się że masz rację, nie zwróciłam na to wcześniej uwagi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :P.
      Mnie się czasem rzucają w oczy takie szczegóły, ale w sumie łatwo to przeoczyć ;).

      Usuń
  8. HP czytałam niezliczona ilość razy i w tym roku pewnie znów ja odświeże, jednak Komnata tajemnic moim zdaniem nie była tak dobra jak reszta części. Nie mówię ze była zła ale wydaje mi się że było tu mniej akcji i emocji jakie zwykle mi towarzyszą podczas czytania o przygodach Harry'ego Rona i Hermiony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^^
      Komnata w sumie się rozkręca pod koniec, ale mnie na szczęście nie nudziła ;).

      Usuń
  9. Ależ mi się podoba to, że robisz sama zdjęcia zamiast wstawiania tych z internetu! Uwielbiam takie oglądać ^^ ( :D )
    Aż wstyd się przyznawać, że jeszcze nie przeczytałam ani jednego Pottera. Co prawda, do pierwszej części kilka lat temu, podchodziłam ze trzy razy i nie mogłam przebrnąć, ale teraz mam ogromną ochotę sięgnąć po całą serię ^^ Szkoda tylko, że czasu brakuje :c

    Obserwuję :)
    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D. Lubię je robić, świetnie że komuś się podobają ^^.
      E tam wstyd, wbrew pozorom jest sporo osób które jeszcze Pottera nie czytały ;).
      Sięgaj, sięgaj, a nóż widelec teraz się wciągniesz :D.
      Tyle książek, a tak mało czasu ;-;.

      Bardzo miło mi to słyszeć ^^

      Usuń
  10. Jo chyba od początku wiedziała jak to wszystko się skończy i fantastycznie dopasowywała elementy :) lubię Twoje recenzje : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak ;).
      Ogromnie się cieszę ^^

      Usuń
  11. Hej! :)
    Nominowałem Cię do Albo, albo TAGu^^!
    http://otwartaksiega2002.blogspot.com/2015/09/albo-albo-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Tą część czytałam w lipcu po raz trzynasty (jak i całą serię), a nadal mam ochotę na kolejny mały książkowy maraton z Potterem ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzynasty raz! Wow :D. Ładny wynik :).
      Bo Pottera nigdy za wiele ^^

      Usuń
  13. Mimo że kocham HP, to ta część nie za bardzo mi sie spodobała. Wolę te "starsze" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też raczej wolę te "starsze" ;). Mimo wszystko Komnatę na szczęście naprawdę świetnie się czytało ;).

      Usuń
  14. Jeszcze nie czytałam Harry'ego Pottera, mimo dwóch podejść do pierwszego tomu. Ale kiedyś na pewno wszystkie przeczytam.

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...