środa, 26 sierpnia 2015

26."Gra o tron" George R.R. Martin - recenzja. (czyli wyznaję miłość Jonowi)

Tytuł: "Gra o tron"

Tytuł oryginału: "A Game of Thrones"

Cykl: "Pieśń lodu i ognia" ("A Song of Ice and Fire")

Tom: 1

Autor: George R.R. Martin

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Ilość stron: 838

Moja ocena: 9/10

Opis wydawcy (z tyłu okładki): 
W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie
wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie.
Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich
Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam.
Tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron...

Moja opinia:

Wow :P.
Jestem z siebie naprawdę dumna ^^. Obiecałam sobie, że w wakacje koniecznie czytam Martina i udało się :). A jak to nasze spotkanie przebiegło? Przekonajmy się!

"-Dlaczego tyle czytasz?
(...)
-Moją bronią jest umysł. Brat ma swój miecz, król Robert ma młot, a ja mam umysł... umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli, oczywiście, ma zachować ostrość."



Jestem pod wrażeniem tego, co wykreował Martin. To jest powieść z rozmachem, własnym światem i mnóstwem bohaterów, a autor się z nami nie cacka i wrzuca w sam środek tego wszystkiego. Do dyspozycji mamy jedynie mapkę, chociaż uważam, że jakieś proste drzewa genealogiczne by się bardzo przydały.


"Gra o tron" to takie high - fantasy, polityczne fantasy. Osobiście uwielbiam takie klimaty ♥. Zanurzenie się w kompletnie innym świecie było dla mnie czymś cudownym, no istny raj :D! (To wszystko przez Tolkiena w młodszych latach. Takie już mam fetysze xD.)

Już na pierwszych stronach widać, że świat został doskonale dopracowany, ze wszystkimi geograficznymi szczegółami i własną mitlogią! Własną religią! A na końcu książki mapka! Uwielbiam mapki ♥.
Czy można chcieć czegoś więcej?

"Władca, który chowa się za płatnym katem, szybko zapomina, czym jest śmierć."

W "Grze.." znajdziecie też świetnie wykreowanych, różnorodnych bohaterów z pełnymi portretami psychologicznymi, czyli to, co Aredhel lubi najbardziej ^^.
Takich pełnowymiarowych postaci nie spotyka się często.
Do wyboru, do koloru, każdy znajdzie swoich ulubieńców :). Tylko się nie przywiązujcie za bardzo, bo Westeros to nie jest bezpieczne miejsce ;-;.


Na początku można mieć niezłe problemy z mnogością bohaterów, ale idzie ogarnąć. Sama nie miałam jakichś większych, przynajmniej z tymi głównymi, ale to jest to, co lubię - dać się pochłonąć rozkminianiu nowego świata. (Serialu nie oglądałam.)


Jeśli chodzi o moich faworytów, to (jak wszystkim paniom, zapewne :P) moje serce skradł Jon Snow ♥. No czy on nie jest cudowny?
#segzy
xD
Bardzo też polubiłam Aryę (Która wymiata! Taka zbuntowana chłopczyca - woli błoto, jazdę konną i walkę niż suknie i bale.) i Syria. Mam nadzieję, że nic mu nie jest, bo Syrio jest świetny  :<!
A takim trochę bardziej indywidualnym ulubieńcem został Littlefinger (lord Petyr Baelish). No powiedzcie mi, czy on nie jest genialny? Bardzo mi przypomina Moista, tylko takiego... no, trochę inny jest, ale ta jego przebiegłość i humor ♥. Trzymam kciuki, żeby w dalszych tomach Martin go nie zabił ;-;. (nie spoilerujcie, ok?) Littlefinger jest niesamowity, LOVE ♥.
Daenerys i Tyriona nie do końca mi przypadli do gustu, niestety.

A TERAZ TROCHĘ SPOILERÓW
MEGA FOCH za to, że Eddard nie żyje ;-;. Lannisterowie ssą ;-;. Bardzo lubiłam Neda ;-;. Znaczy ok, ta jego honorowość była aż do przesady, ale przecież o to chodzi, nie? Chlip, chlip, to go zgubiło :C.
SPOILERA KONIEC

Co nie zmienia faktu, że jestem oczarowana złożonością wszystkich postaci, tym że nikt nie jest czarno - biały i wszyscy mają swoje słabości. No bohaterowie jak żywi :).

"Nie wolno kraść niczego smokowi, o nie. Smok nie zapomina."

GoT czytało mi się powolnie (ponad 2 tygodnie), ale satysfakcjonująco. Zawsze czytam uważnie, wszystko sobie dokładnie wyobrażam, więc trochę mi to zajmuje. Co prawda bohaterów nie mogłam sobie jakoś szczególnie wyobrazić, bo zabawę mi zabrały serialowe twarze, ale wybaczam :P.

Niestety, jak dla mnie Martin trochę za bardzo to rozwleka :/. Zwłaszcza ostatnie 200 stron było dla mnie ciężki, bo straciłam trochę motywację do czytania i chyba już się trochę zmęczyłam tym ciągłym skupieniem na książce. Czasem naprawdę George R.R. Martin mógłby się trochę streścić. Dlatego też wahałam się jaką ocenę wystawić - 8 czy 9 (10 jak do tej pory dałam tylko jednej książce. I nie, nie byli to władcy, bo władców nie portafię ocenić. Za bardzo kocham Śródziemie, żeby je zmieścić na skali od 1 do 10.) Ale ostatecznie przymrużę oka i daję 9.

"-Czy można okazać dzielność, bojąc się jednocześnie?
-Tylko wtedy można być naprawdę dzielnym."

Podsumowując: Jestem oczarowana rozmachem i epickością tej książki oraz mnogością i dopracowaniem bohaterów czy świata. To musiało zabrać duuużo czasu...
Co prawda czasem Martin za bardzo to rozwleka i rozciąga, ale język ma bogaty i działający na wyobraźnię.
No a zakończenie rozbudza ciekawość i niepokój o bohaterów, więc muszę się zaopatrzyć w "Starcie królów".

Ufff. Ale długa ta recenzja wyszła xd.
Na koniec mała prośba do was - doradźcie mi, ci oglądający. Brać się za serial, czy nie?
Słyszałam, że pierwszy sezon jest dość wierną ekranizacją, ale dalsze już się różnią od książek. Więc nie wiem czy lepiej najpierw czytać, a potem oglądać, czy oglądać i czytać? Generalnie obawiam się, że jak już będę wiedziała co się działo w serialu, to potem będzie mi gorzej czytać książkę, bo nie będzie niespodzianek.
Tylko błagam, bez spoilerów!

Książka bierze udział w wyzwaniu
+3,7 cm

A jak wyglądają wasze relacje z Martinem :)?
Aredhel

67 komentarzy:

  1. Już od dawna planuję zabrać się za "Grę o Tron", a po Twojej recenzji, która jest bardzo zachęcająca, na pewno zrobię to w najbliższym czasie!
    Pozdrawiam!
    Paula

    http://trioreviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie przeczytałam dwa pierwsze tomy, ale z pewnością sięgną po resztę jak tylko znajdę trochę czasu.
    Nie przepadam za Jonem. Moimi faworytami są zdecydowanie Tyrion i Arya

    blondie-in-wonderland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można nie lubić Jona :O?! xD
      Nie no, oczywiście każdy znajdzie swoich ulubieńców :).

      Usuń
  3. Lubisz Pana imieniem Syrio? No więc tak: kjdbnnmyuvfewyqunf vf i potem noim7ngnvyfqgvfbf (cenzura spoilerowa) :D
    Może i cała seria fajna, z pomysłem... Jednak jest dla mnie troszkę taka drętwa (?). Trudno mi powiedzieć. xD Po przeczytaniu wszystkich części czułam mętlik w głowie, zagubienie i zmęczenie.
    Wszyscy kochają Jona. xD
    Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Daenerys jest idiotyczna ( o czym się jeszcze przekonasz), wkurzająca i wgl nieogarnięta... Grrrr >:C I chętnie podeszłabym do niej i dała jej kulturalnie w morde dla opamiętania się. >:C

      Usuń
    2. Ty niedobra xD.
      Hyhy, cenzura spoilerowa to cudowna rzecz :>.
      Drętwa? Nadęta? No, może trochę jest... Mi to na razie nie przeszkadza :).
      "Wszyscy kochają Jona" - świetny slogan XD.
      Oho, czyli z Dany będzie coraz gorzej ;-;. Już szykuję patelnię do kulturalnego mordobicia. xD

      Usuń
  4. Przepraszam, przepraszam, przepraszam, ale nie czytałam i się nie wypowiem. Jakoś, mimo, że lubię cegiełki, to ta mnie odstrasza i męczenie przed dwa tygodnie jednej książki to chyba katorga. Nie zostawiłabym bloga na tyle czasu :P
    Słyszałam, że jest serial, ale do niego też mnie nie ciągnie. Ja w ogóle seriali nigdy nie oglądałam - żadnych szerloków, priti lityl lajers ani nic w tym stylu. Nawet polskich, rodzimych, w telewizji nie oglądam, szczerze powiedziawszy ^.^
    A Ty co teraz czytasz? Tak się spytam, bo ja skończyłam "Lek na śmierć" Dashnera (8/10, ale cii, bo jak to piszę, to jeszcze recenzji nie ma :D) i zabieram się za "Pod kloszem" Meg Wolitzer. Co mówiła Patty po skończeniu "Powiedz wilkom, że jestem w domu"? "Nigdy nie przeczytam młodzieżówki ze śmiercią w tle". Co zrobiła Patty, jak zobaczyła "Pod kloszem" w bibliotece? Wzięła młodzieżówkę ze śmiercią w tle. Kobieta zmienna jest ^^
    Świeeetna recenzja, jak zwykle, widać, że polubiłaś pana Martina :p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jak cegiełki nie wpasowują się w gusta, to naprawdę mogą odstraszać :).
      A na blogu zawsze można wrzucić trochę tagów czy innych zamienników ^^.
      Ja TV już w ogóle nie oglądam, nawet wiadomości czy pogody xD.
      A seriali to nie wiem jak można nie oglądać :O. Szokłam. Chociaż może i lepiej dla ciebie, przynajmniej nie chodzisz cały dzień naćpana Doktorem i uśmiechnięta aż do bólu policzków xD.
      A tak na serio - Sherly boski, może się jeszcze przekonasz :).
      Recenzję już skomentowałam ^^. Teraz kończę Harry'ego :).
      Ooo, to czekam na recenzję "Pod kloszem"!
      Hyhy, ma się te kobiece przywileje i wymówki :D!
      Dziękuję bardzo ^^. Ano, chyba się polubiliśmy ^^.

      Usuń
  5. Nie czytałam i w najbliższym czasie to się nie zmieni, ponieważ mam już sporą listę książek do przeczytania na najbliższe tygodnie.

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja cię *.*... GRRAAA O TTTRROONN!!!! Boże, jak ja ją chcę przeczytać :D. Serial jest świetny, dlatego mam nadzieję, że książka również mi się spodoba^^
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o GoT, to biorąc do ręki pierwszy tom znałam jako tako fabułę całej sagi, bezustannie przy tym o niej dyskutując (bo akurat mieliśmy fazę na hejtowanie Dany i uwielbianie jedynego prawdziwego króla i władcy), dlatego jakoś z czytaniem się nie śpieszyłam... i choć całość mi się na prawdę bardzo podobała, to dwa tomy czytałam dwa miesiące. A jak na razie - nie śpieszy mi się po sięgnięcie po kolejne. Za dużo chyba na temat całości wiem, a jest tyyyyle rzeczy do przeczytania.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do hejtowania Dany mogę się przyłączyć xD.
      No to jest właśnie najgorsze - wiesz za dużo i potem jest mało przyjemności z czytania :/. Tego się obawiam po serialu :P.
      Tyyyyle książek, a tak mało czasu :C

      Usuń
    2. Nie tyle, że wiem za dużo, a po prostu... serio, jak przez pół roku dzień w dzień o tym gadasz, to temat się męczy.

      Usuń
    3. Aha, w tym sensie.
      Well, "Co za dużo, to niezdrowo" :P

      Usuń
  8. Zdecydowanie bierz się za serial ;). Książka jeszcze przede mną, ale z dobrego źródła słyszałam, że to absolutnie nie przeszkadza cieszyć się lekturą. Dla mnie to dobrze, bo to od serialu zaczęłam i strasznie mnie kusi, żeby sięgnąć po twórczość Martina :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, no skoro tak to chyba się faktycznie wezmę :D
      A po twórczość sięgaj koniecznie :)

      Usuń
  9. Już od dawna chciałam przeczytać tę książkę ale niestety przeznaczenie sprawia,że jeszcze jej nie przeczytałam. Ale pora to zmienić :D
    http://i-think-this-book-is-funny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, że w końcu ją dorwiesz :D

      Usuń
  10. Zastanawiam się, czy podołam tej lekturze. Tyle stron i wydaje się być niełatwa... Ale postaram się w najbliższym czasie przeczytać, zwłaszcza po Twojej recenzji! :)

    Zapraszam na nową recenzję :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, warto przebrnąć przez tę cegłę :D

      Usuń
  11. Ja jeszcze nie zabrałam się za książki pana Martina... Miałam już to dzieło w ręce, ale zabrakło mi motywacji do zaczęcia przygody z tą cegiełką... Niemniej po kolejnej wizycie w bibliotece chyba ją wezmę i tym razem przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam jeszcze książki i cóż... trochę się jej obawiam :) czy dam radę przebrnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, nie taki diabeł straszny jak go malują ;). Zawsze warto spróbować :)

      Usuń
  13. Kocham serial, więc po książkę na pewno sięgnę :) Jak ja uwielbiam spojlery <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc, nie przepadam za GoT po prostu, nie moja bajka, troszkę mnie nużyło czytanie dzieła Martina, a było to chyba dwa lata temu? Ani serial, ani książka nie zyskali mojej sympatii, ale u mnie tak już jest, gdy coś jest popularne, to mi zazwyczaj z tym nie po drodze. Ale Jon skradł moje serduszko, lubię go za to, że nic nie wie <3 I jest w sumie takim dobrym bohaterem. Masz rację epickość jest tutaj plusem tej powieści, podobała mi się w niej owa wielowątkowość :)

    "-Czy można okazać dzielność, bojąc się jednocześnie?
    -Tylko wtedy można być naprawdę dzielnym."

    W dialogach muszą wystąpić pauzy/półpauzy i przed nimi trzeba spacje :> http://www.ekorekta24.pl/proza/130-interpunkcja-w-dialogach-czyli-jak-poprawnie-zapisywac-dialogi Pozdrawiam!

    Otrzymałaś nominację! :> http://leonzabookowiec.blogspot.com/2015/08/oscarowy-tag-ksiazkowy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, są gusta i guściki :).
      Dzięki za uwagę, zaraz lecę czytać i postaram się poprawić :)

      Usuń
    2. Pewnie :D Jedni lubią margarynę, inni masło, a jeszcze inni to i to :D

      http://leonzabookowiec.blogspot.com/2015/08/tolkienowski-tag-ksiazkowy-czyli.html Nominowałam Cię również do tego Tagu :3

      Usuń
    3. Można też lubić Delmę i inne takie.
      XD

      Usuń
  15. Gry o tron jeszcze nie przeczytałam, ale zdecydowanie jestem zakochana w serialowym Johnie Snow :* :*
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja czytałam po serialu, jakoś po trzecim albo czwarty sezonie i i tak jestem mega wkręcona w książki i cały ten świat i kocham po prostu... Starcie królów jest jeszcze lepsze niż Gra o tron, choć dla mnie nie ma w żadnym praktycznie miejscu rozwlekania i szacun dla autora, że przez te tysiącstronicowe tomy potrafi cały czas ciekawić czytelnika ;) Ciekawi mnie, czemu nie przypadła Ci do gustu Daenerys i Tyrion, ja uwielbiam te postacie, ale podzielam też Twą sympatię do Baelisha, pomimo pewnych jego zagrywek... Świetnie stworzona postać. Zobaczymy co będzie z czwartym tomem, bo słyszałam, że nudny w porównaniu do Nawałnicy mieczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tym bardziej muszę się zaopatrzyć w Starcie królów :D!
      Mnie już czasem te mega szczegółowe opisy trochę męczyły, a mówi to miłośniczka opisów.
      Daenerys jest taka...yh, no nie podoba mi się jej sposób postępowania -.- A Tyrion jak dla mnie aż nazbyt arogancki i złośliwy.
      Baelish może i ma zagrywki, ale i tak go kocham <3.
      Też słyszałam, że 4 jest słaby :/. No ale zobaczy się :).

      Usuń
  17. Czytałam wszystkie dotychczas wydane części, jednak od czasu gdy dowiedziałam się, że serial ma wyprzedzić książkę mam na Martina lekkiego focha także za odwlekanie wydania Wichrów zimy. Również uwielbiam Aryę - chłopczycę.
    pozdrawiam :)
    http://wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak trochę głupio że zanim wydadzą książki już poznamy zakończenie...

      Usuń
  18. Moje relacje z panem Martinem nawet nie istnieją. Co prawda ''Grę o tron'' chcę przeczytać, ale znajduje się ona w tych moich ''planach dalekosiężnych''. Na serial mam nieco większe chęci, ale i z nim na razie się wstrzymuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, liczą się dobre chęci, nie ;)?

      Usuń
  19. Jak mnie "Gra o tron" kusi, tak bardzo, bardzoo, ale chyba jeszcze muszę trochę poczekać. ;-; Mój brat jest fanem i ostatnio kupił sobie taki piękny plakat, oprawił go w antyramę i się cieszy, tylko nie wie na razie gdzie go powiesi. XD Pamiętam, jak kiedyś pytałam go o różnych bohaterów: "Łukasz, lubisz Cersei? Fajna jest?" - "Nie, taka podstępna i dwulicowa" - "Aha, ale ładna jest. :3" XDD I tak właśnie wygląda moja znajomość "Gry o tron" - nie znam zupełnie książkowej/serialowej fabuły, ale znam bohaterów. :D W każdym razie w przyszłości zamierzam ją przeczytać NA PEWNO, podobnie jak Wiedźmina, którego brat obiecał mi kupić na osiemnastkę. XD Ło luju, już 20:07, spadam Potteraszka oglądać, spóźniłam się na epicką scenę ze Snejpikiem! D: Ale kij, przynajmniej napisałam ten (znów chaotyczny, co to się dzieje) komentarz. Buziaki, buziaki, trzymaj się! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy, plakaty rzecz cudowna <3.
      Bohaterów to też już trochę znałam, w końcu nie sposób żeby się gdzieś nie natknąć na coś :D.
      Wiedźmina też mam w planach :). Trzymam kciuki, że Martina dorwiesz w swoje łapki i przeczytasz :D.
      *u* jakie poświęcenie, czuję się zaszczycona! Ja to już pół godziny przed wyłączam się na cały świat i telewizor jest święty xD. A scena faktycznie epicka *-*

      Usuń
  20. Nie czytałam, więc za dużo do powiedzenia nie mam, ale sięgnę. To już chyba 15 książka w kolejce "do przeczytania" haha Dużo osób ją poleca, więc czas ją sprawdzić

    *KLIK*


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to :P.
      Zawsze warto się przekonać na własnej skórze :).

      Usuń
  21. A dla mnie i tak najlepszy Eddard <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam zamiar przeczytać całą serię :)
    Pierwszy sezon serialu mam za sobą - niedługo będę kontynuować oglądanie :)
    Świetna recenzja ;)

    http://aksamitne-stronice.blogspot.com/

    http://bookshelfofmind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam nadzieję podołać wszystkim częściom :).
      Dziękuję ^^

      Usuń
  23. musze koniecznie przeczytac !:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie rozumiałam całego boomu na GOT i nie chciałam w nim uczestniczyć - wszyscy oglądali serial, wszyscy czytali książki i chyba to mnie zniechęciło. Ostatnio kolega pożyczył mi pierwszą część, z wielkim trudem przebrnęłam przez 150 stron i utknęłam. Chyba na razie odpuszczę sobie Martina, ale pewnie do niego wrócę.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem taki straszny hype może mocno zniechęcić, też tak często mam ;).
      Może za drugim razem uda ci się wciągnąć, ale też nie ma co na siłę czytać :)

      Usuń
  25. Ja w pierwszym tomie pokochałam Sansę - łatwo się z nią utożsamić, bo lubi opowieści/pieśni (a my, czytelniczki, lubimy książki, czyli też opowieści), a jej dzieciństwo zostaje brutalnie przerwane (my czytamy książkę Martina i też poznajemy ten okrutny świat, jesteśmy zszokowani śmiercią Neda itd., nasza wiedza też rośnie z każdą stroną). ;) Cat również była wspaniała - od pierwszej sceny, kiedy natychmiast zaczęła działać, nie przejmując się konwenansami. Jona (wybacz!) nie lubię; dopiero w ostatnim tomie podjął ciekawą decyzję, a jego wątek stał się odrobinę ciekawszy.
    Serialu nie oglądaj, nie jest tego wart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sansę? Brrr, ja tam Sansy nie lubię :P. Niby nie jej wina, ale straszna z niej paniusia na początku. Ja tam trzymam stronę Aryi :).
      Hej, hej, hej! Spoilery! Kiedy mówię bez spoilerów mam na myśli też spoilery dla osób, które jeszcze nie czytały. Następnym razem jakoś to przynajmniej oznacz ;).
      Cóż, każdy ma swoich ulubieńców :).
      Aż tak źle z serialem :C?

      Usuń
  26. Ja jeszcze nie zabrałam się ani za serial, ani za książki i nie wiem od czego zacząć ;).
    Pozdrawiam
    http://wkrainiepelnejksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałam zacząć od książki, ale to już co kto woli :)

      Usuń
  27. No dobra! Przeczytam tę cegłę w następne wakacje! :3
    Nie Ty jedyna wychwalasz bohaterów :) PS: Czytałam spojler i faktycznie szkoda :/ Czyli on jednak faktycznie słynie z zabijania XD Nie martw się, zaraz go zapomnę :*

    Pozdrawiam, Lucy z Cmentarza zapomianych książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :D
      Ano ;-;
      Spoilery na własną odpowiedzialność :P

      Usuń
  28. Bez wątpienia ta książka jest epicka! Niestety z kolejnymi częściami robi się coraz cięższa. Po Tańcu ze smokami już całkiem się Martina odechciało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, też tak słyszałam :C
      Oby nie było aż tak źle :C

      Usuń
  29. Ten tom przeczytany - teraz zastanawiam się jak zabrać się za kolejne :D
    Strasznie podobało mi się wszystko stworzone przez Martin, jednak, jak już wspominałaś. czasami za bardzo to przeciągał.
    Arya wymiata! :D
    Ja tam Johna nie kocham... Jakoś tak wyszło :D Ale ogólnie przyjemna osoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to witam w klubie ;)
      Cóż, przynajmniej Jon jest cały dla mnie :D

      Usuń
  30. Uwielbiam PLO, ale to nie John jest moim faworytem. Wolę Tyriona, Danny i Sansę. Zarówno jako postacie, jak i wydarzenia, które ich dotyczą wydają mi się bardziej interesujące.
    W kwestii serialu, to ciężko coś sensownie doradzić. W momencie, gdy przekroczyłam czytaniem akcję serialu, oglądało mi się źle - wiedziałam, co się wydarzy. Gdy serial na powrót wyprzedził wydarzenia, które znam z książki (dopiero co przeczytałam "Taniec ze smokami" cz. 1), to lektura przestała być tak przyjemna, bo została zaspojlerowana... I właściwie sama jestem teraz rozdarta, czy czytać część drugą przed kolejnym sezonem czy nie. Bo nie ukrywam, że serial jest niezłym widowiskiem i chciałabym tak jak na początku czekać niecierpliwie na kolejny odcinek.
    Pozdrawiam,
    coffee-kafes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ludzie dzielą się na zwolenników albo Dany, Tyriona i Sansy, albo Eddarda, Jona i Aryi :).
      Cóż, to dopiero pierwszy tom, może jeszcze zmienię zdanie ;).
      No kurczę. Teraz to już nie wiem. Zobaczę jak to wyjdzie czasowo, może sobie zacznę chociaż pierwszy sezon. Albo jeszcze trochę się powstrzymam i będę dalej czytać. Zobaczy się :P.

      Usuń
  31. Nadchodzi zima! :) Rewelacyjna książka, a po obejrzeniu serialu to według mnie czyta się nawet lepiej. Bardzo wiernie jest odtworzony serial i bardzo emocjonujący. Pozwala sobie trochę w głowie poukładać, bo wątków jest naprawdę sporo. Jedyne co mnie zawsze śmieszy to to, że w książce Rob i John mają tam chyba po 14 czy 16 lat, a w serialu wyglądają na 30 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Winter is coming! Muszę gdzieś to wrzasnąć w grudniu :D.
      Słyszałam o tym i trochę dziwnie tak będzie oglądać dojrzałych mężczyzn, no ale dobra :P.

      Usuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...