środa, 12 sierpnia 2015

23."Studium w szkarłacie" Artur Conan Doyle - recenzja.

Tytuł: "Studium w szkarłacie"

Tytuł oryginału: "A Study in Scarlet"

Autor: Artur Conan Doyle

Wydawnictwo: Kantor Wydawniczy SAWW (nie wiem, taki egzemplarz biblioteczny :P)

Ilość stron: 190

Moja ocena: - / 10





Opis (STĄD) :

W "Studium w szkarłacie" Sherlock Holmes i jego wierny towarzysz doktor Watson prowadzą śledztwo dotyczące dwóch makabrycznych morderstw w Londynie. Ślady prowadzą wiele lat w przeszłość do Ameryki, sekty mormonów i zemsty za zło sprzed wielu lat...

Moja opinia:

Zachwycona serialem BBC i zniecierpliwiona oczekiwaniem na 4 sezon (;-;) postanowiłam sobie umilić czas oczekiwania i sięgnąć po książkowy oryginał.
Dodatkowo zmotywował mnie fakt, że w konkursie, w którym biorę udział, lekturą są dwa opowiadania o Sherlocku, więc fajnie byłoby mieć na nie szerszy pogląd.

Tak jak większość czytelników, byłam zaskoczona objętością książki. "Studium..." jest króciutkie, to lektura na jeden dzień.
Doyle pisze (ręką Watsona ) raczej zwięźle i na temat. Czasem aż mi trochę brakowało jakiegoś rozwinięcia czy większej ilość albo bardziej szczegółowych opisów.
Osobiście odniosłam wrażenie, że książka ma taki trochę gawędziarski wydźwięk :).

"Dla wielkiego umysłu nie ma rzeczy małych."

"Studium..." jest podzielone na część, w której Sherlock i John się poznają i prowadzą śledztwo oraz część, gdzie cofamy się w przeszłość i poznajemy motywy i historię zbrodni.
Z początku ta druga część mnie nudziła, chciałam jak najszybciej wrócić do naszych detektywów, ale potem bez reszty się wciągnęłam w tę opowieść i przeżywałam ją razem z bohaterami. Jakoś mi się ta historia i miejsce skojarzyły z "W pustyni i w puszczy" :P (a to dobre skojarzenia, bardzo lubiłam tę książkę :).
Doyle pokazał, że zanim zaczniemy osądzać danego człowieka warto poznać jego przeżycia i dowiedzieć się jaką jest osobą. Nie wiemy jaki bagaż doświadczeń dźwiga burkliwy sprzedawca, czy z jakimi problemami w życiu prywatnym musi sobie radzić wyraźnie niezadowolony kierowca autobusu, więc nie wydawajmy pochopnie opinii.

"Błędem jest mylić dziwne z tajemniczym."

O ile może sama zagadka kryminalna nie jest tutaj jakoś szczególnie fascynująca (przynajmniej na początku), to umysł autora jest niesamowity *-*.
Nie dość, że nakreślenie portretów psychologicznych i stworzenie tak cudownych postaci jak Sherly i John, to jeszcze ta dedukcja i pozornie nieistotne szczegóły prowadzące do rozwiązania zagadki *-*. WOW.
Generalnie trochę się bałam jacy są Holmes i Watson w oryginale, ale są tak samo cudowni <3. Sherlock jest tym samym nienormalnym, ignoranckim geniuszem, który wciąga w swoje... "zajęcia" Johna ^^. No nic, tylko wyobrazić sobie mordkę Benedicta Cumberbatcha i Bilbo Ba... ehm, znaczy Martina Freemana :D!

Tylko... Dlaczego Sherly mówi do Johna per "doktorze"? W sensie... No, Doktor jest tylko jeden xD. SuperWhoLock pełną parą ;-;. Mój kac doktorowy znowu nadchodzi ;-;...

Anyway, króciutkie "Studium..." świetnie się czytało i zdecydowanie rozbudziło mój apetyt na Doyle'a ^^.
Klasyka kryminału z cudownymi bohaterami, XIX - wiecznym Londynem i niesamowicie dopracowanymi kryminalnymi zagadkami.
Do połknięcia :).
Poza tym, książka różni się od serialu, więc wciąż można czerpać frajdę z rozwiązywania tajemnicy ;).

Na koniec łapcie tego zacnego gifa xD:

"One of Sherlock’s finest deductions"

Ps.Tak, znowu (jak w przypadku "Mgieł Avalonu") nie jestem w stanie ocenić tej książki.
No bo jak tu oceniać klasykę i Sherlocka?

Książka bierze udział w wyzwaniu
+1, 1cm

Ps2.Tak, mam obsesję na punkcie Doktora.
Aredhel

36 komentarzy:

  1. Chyba muszę przeczytać Sherloka xD
    Rzadko czytam kryminały, prawie wcale, ale nie spotkałem jeszcze takiego naprawdę ciekawego :/
    Może z Doylem się to zmieni ;)
    Serialu też nie oglądam, ale moja koleżanka mówiła, że wspaniały :) Może kiedyś przeczytam i obejrzę serial, ale teraz mam tyle do czytania! xD
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial jest przeboski! Polecam ci bardzo, bardzo, możesz nawet najpierw obejrzeć serial, a potem przeczytać książkę, bo jak pisałam, obie te rzeczy się różnią. A ogląda się jednak szybciej, niż czyta ;)

      Usuń
  2. Hmm... lubię i serial, i uwielbiam kryminały Doyle'a, ale chociaż Holmes ma punkty wspólne, to dla mnie są to dwie zupełnie inne osoby. Bohater z opowiadań to taki... pozornie chłodny, sceptyczny, inteligentny człowiek. "Czysty", niezwykle dokładny i spostrzegawczy, ale przy tym dający się lubić. Sherlock z serialu zaś często zachowuje się po prostu jak dupek, czego Doyle w życiu nie pozwoliłby mu tego zrobić. Nie mówię, że to źle - to właśnie w tym serialu jest... zabawne. Ale... nie potrafię ich ze sobą połączyć w całość.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, no czasem ma takie motywy dupkowate :P. Mnie osobiście jakoś nie razi ten kontrast książkowy i serialowy ;).

      Usuń
    2. Bo oglądałaś najpierw, potem czytałaś, pewnie dlatego - miałaś już obraz Holmesa w głowie, z nim czytałaś "Studium". A gdy on trafił do mnie... nie miałam większego pojęcia, kim w ogóle Sherlock jest.

      Usuń
  3. Wszyscy tak chwala Sherlocka, że kiedyś z pewnością zabiorę się za książki albo za serial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie i jedno i drugie :D!

      Usuń
  4. Hej! :*
    Nominowłam Cię do LBA! Szczegóły tutaj: http://zeglujacmiedzysnami.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award-7-8.html

    PS: Mam wieeeeelką cegłę pana Doyle`a. Wzięłam z biblioteki wszytskie jego dzieła o Holmesie w jedym tomie :__;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ^^
      U mnie w biblio też jest ta cegła ceglana, ale jakoś bałam się ją brać, bo aż tyle czasu to jednak nie mam :P. No, i wolę sobie Sherly'ego dawkować :P.

      Usuń
  5. Wstyd, ale ja też jeszcze nie czytałam żadnej części Sherlocka. Muszę się w końcu za to zabrać.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja powiem tak: szanuję klasykę, ale mnie nudzi. Przeczytałam Studium w szkarłacie i Psa Baskerville'ów. NIe specjalnie mnie to drugie wciągnęło, STudium czytalo mi się lepiej, ale obstaję przy swoim - to nie moje klimaty. Postacie: Sherlock w rzeczy samej jest bohaterem o intrygujęcej osobowości, ale nie wystarczy mi to, żeby wkręcić się zarówno w książki Doyle'a jak i w serial, który oglądałam wyrywkowo. A Watson jest pociesznym towarzyszem (idealne słowo) Holmesa i w sumie nic poza tym. Sherlockomania mnie nie dopadła i nawet się cieszę. I pozostaję wielką wielbicielką filmów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, są gusta i guściki :).
      Ja tam uwielbiam serial i jestem ogromnie szczęśliwa, że mnie sherlockomania dopadła ;D.

      Usuń
  7. Ja swoją Sherlockomanię zaczęłam od opowiadań Doyle'a a dopiero później odkryłam serial BBC. Tą powieść też miałam okazję czytać i bardzo mi się podobała, zwłaszcza moment kiedy Holmes i Watson się poznają.
    Ciekawa książka którą polecam każdemu niezależnie czy jest fanem Sherlocka czy nie.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten moment jest świetny ^^.
      Dokładnie :).

      Usuń
  8. Aredhelu, o Twojej obsesji dobrze wiem głównie z powodu takiego, że sama mam totalnie obsesyjnie wielką fantastyczną obsesję na punkcie Doktora <3 ♥ KOCHAM <3
    Tak samo jak serialowego Sherloczka <3 A Watson ma się dobrze. Ogórki mu się przejadły, no ale na ogół nie narzeka.. :D
    Muszę się wziąć za tą książkę <3 W końcu poznać Sherloczka od strony książek :d <3
    Kocham stary Londyn!
    Jesteśmy miszczami obsesji <3
    W ogóle jestem ciekawa jak Sherly i Watson się poznali [Watson nie chce gadać ;/]
    I tak dalej.
    Jak ochrzciłyśmy potomków Sherlocka i Doctora? Nieważne, ale kto będzie w ciąszy?
    Ściiiiiiiiiiiiiiiiiiiskam <3
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DOKTOREK <3 <3 <3
      To daj mu teraz korniszony.
      Koniecznie ^^.
      Taki XIX - wieczny - mrrrah :D!
      Prawda <3?
      A wiesz, niemal identycznie jak w serialu ;). [Nie chce godoć, bo mu same ogórki dajesz, okrutniku.]
      WhoLocki, nie <3? Małe WhoLoczki :3.
      TARDIS będzie xD.
      Kc <3

      Usuń
  9. Seeeeeeeeeeeerial jest świetny!
    Uwielbiam go oglądać w deszczowe popołudnia z moją mamusią <3
    nie wierzę, ze takie to krótkie. Teraz to mnie zaskoczyłaś! :P

    Nowa recenzja, zapraszam!
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda <3?
      Fajnie masz, moi rodzice jakoś nie mają ochoty oglądać Sherlocka :P
      Wszyscy się dziwią :)

      Usuń
  10. czasem tak jest, że ciężko ocenić klasykę ;)
    ja wiedziałam, że ta książka jest krótka. wiem też dokładnie, o czym jest, choć jej nie czytałam. i raczej nie przeczytam, bo zupełnie nie przepadam za kryminałami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nienawidzę "W pustyni i w puszczy" i żałuję każdej chwili spędzonej przy tej książce. Brrr, nawet mi nie przypominaj. Co do "Studium w szkarłacie" to raczej nie sięgnę, coś mnie do Szerloka nie ciągnię, szczerze powiedziawszy. Poza tym mam pełno książek na chciejliście, więc nie chcę dodawać jeszcze jednej, żeby się nie załamać XD
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Dziewczyny ognia i cierni"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, widzę że niezła trauma xD
      Rozumiem, mija lista chciejczytadeł też mnie już przeraża :P

      Usuń
  12. Znam i uwielbiam Sherlocka, ale tylko tego serialowego. Jeszcze nie przeczytałam nic z twórczości Doyle'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Studium..." mogę śmiało polecić ^^

      Usuń
  13. Uwielbiam serial BBC i także nie mogę doczekać się 4. sezonu, czekamy już tyle czasu! Przynajmniej dostaniemy odcinek specjalny, który zapowiada się fantastycznie! A co do "Studium w szkarłacie" to czytałam i tak samo jak ty uwielbiam go za klimat i postaci! Czasami dwa razy musiałam czytać wytłumaczenie Sherlocka, bo się gubiłam :) Bardzo przyjemnie mi się czytało i poluje na kolejną część w bibliotece :)

    www.w-swiecie-fikcji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! "A fandom that waited"...
      Specjala nie mogę się doczekać <3
      Tak, Sherlock ma czasem strasznie skomplikowane wypowiedzi :P
      Również będę polować, choć znając życie to pewnie i tak będę musiała kupić ;-;

      Usuń
  14. Widziałam całe mnóstwo seriali i filmów z Sherlockiem Holmesem, ale jakoś tak się złożyło, że nigdy nie sięgnęłam po żadną z książek Doyle'a. Chyba najwyższy czas to nadrobić.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam i do książek i do prześwietnego serialu :)

      Usuń
  15. Jak ja lubię jego powieści! Są takie niezwykłe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wstyd, wstyd, wstyd nie czytać takiej klasyki! Kiedyś będę musiała w końcu to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko masz ochotę, to czytaj :)

      Usuń
  17. Od jakiegoś czasu planuję przeczytanie tej książki, ponieważ słyszałam o niej bardzo dużo dobrych opinii :-)
    Świetna recenzja, blog również <3
    ~Book_silver
    http://www.ksiazkiponadniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Sherlock jest tak przewspaniały!!!... Zarówno oryginał Doyle'a jak i fantastyczny serial BBC <3 Rozumiem ból czekania na kolejny sezon :( Aktualnie odświeżam sobie wszystkie odcinki... 6 raz. We wszystkie trzy fandomy z SuperWhoLock nie jestem wtajemniczona (widziałam tylko Sherlocka), ale mam zamiar to zmienić. :D Tylko muszę na całą tą zmianę znaleźć czas, a tym momencie nie mam na to szans. :(
    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...