sobota, 23 maja 2015

9."Dziwny przypadek psa nocną porą" Mark Haddon - recenzja.

źródło
Tytuł: "Dziwny przypadek psa nocną porą"

Tytuł oryginału: "The curious incident of the dog in the night-time"

Autor: Mark Haddon

Wydawnictwo: Świat Książki

Ilość stron: 222

Moja ocena: 5/10

*książka czytana na konkurs czytelniczy





Opis wydawcy:

To bardzo specyficzna powieść kryminalna. Detektywem i narratorem w jednej osobie jest Christopher Boone. Ma 15 lat i cierpi na chorobę Aspergera, odmianę autyzmu. Zna się bardzo dobrze na matematyce, ale bardzo słabo na ludziach. Nigdy nie wypuścił się sam poza ulicę, przy której mieszka, lecz gdy odkrywa, że zamordowano psa sąsiadki, wyrusza w przerażającą podróż, która wywróci jego świat do gory nogami... 

Moja opinia:

No sama nie wiem.Akurat co do tej książki miałam dość wysokie oczekiwania, bo znalazła się gdzieś tam na skrzydełkach "Wszechświat kontra Alex Woods", więc spodziewałam się czegoś choć trochę podobnego.Trochę, to ja się przejechałam...

Plusem "Dziwnego przypadku..." jest to, że przybliża czytelnikowi obraz osoby autystycznej.Można poznać reguły i sposób myślenia takiego człowieka, ale...no cóż, nie jest to proste.Podziwiam i nie zazdroszczę rodzicom dziecka z autyzmem, bo wychowywanie go to trudne zadanie, jak widać.

Niestety, czyta się tę pozycję generalnie źle.A przynajmniej mi.
Narratorem jest Christopher, autystyk, a próba nadążenia czy jakiegoś zrozumienia świata widzianego jego oczami bywa naprawdę ciężka.Piętnastolatek rozumuje czarno-biało, bez odcieni szarości i posługuje się taką twardą, surową wręcz logiką.Nie odczuwa emocji, a przynajmniej nie takich, jak normalni ludzie.Ma trudności z okazywaniem i odczytywaniem uczuć, poza tym często odwołuje się do matematyki.Ja jestem humanistką.Kolejny minus dla powieści :/.

"To oznacza , że czas nie jest rzeczą, tylko tajemnicą i nikt dotąd nie rozwiązał zagadki, czym on właściwie jest."

W książce od czasu do czasu pojawiają się odwołania do Sherlocka Holmes'a.Tyle że Holmes (przynajmniej ten od BBC, bo Conan Doyle'a jeszcze nie miałam przyjemności czytać, ale niedługo będę) jest geniuszem-socjopatą, ale którego się kocha za czystą sherlockowatość (cumberbatchowatość :P?) i Watsona, a tutaj czułam się jakbym była oskarżana o idiotyzm, bo Christopher często wytyka ludzką głupotę, w jego mniemaniu.Na przykład, że nie zauważamy wielu szczegółów, bo myślimy o rzeczach typu "Boję się, czy nie zostawiłam zapalonego piecyka w kuchence", podczas gdy on widzi każdy detal. A mi to wygląda bardziej na jakąś obseysjność niż dedukcję.Nie twierdzę, że nasz gatunek jest wybitnie mądry, ale bez przesady...To jest właśnie to.Ze skrajności w skrajność.Brak szarości.
Po prostu nie jestem w stanie przetrawić ostrej, surowej logiczności wypranej z uczuć.

Natomiast to, czego już kompletnie nie wybaczę, to spoilery.Pominęłam dwie strony spoilerów z "Psa Baskerville'ów" Conan Doyle'a.Argh ;-;!

"Myślę, że te liczby są jak życie - bardzo logiczne, tylko że nigdy nie da się odkryć rządzących nimi reguł, choćby myślało się cały czas."

Sama fabuła "Dziwnego przypadku..." jest dość płynna i ciekawa, choć niewygórowana.Pod tym względem nie mam się czego czepiać.
Zastanawiają mnie tylko rodzice Christophera.Nie mogę za bardzo się uzasadnić, żeby nie zdradzać, ale czasami wydawali mi się, a właściwie wydawał, bo chłopak mieszka z ojcem, taki...z braku lepszego określenia dziecinny.W pewien sposób.
Nie wiem czemu miały służyć te orty w listach...

"Wówczas ujrzymy bez przeszkód wszystkie gwiazdy, ponieważ będą się do nas coraz szybciej zbliżały, i poznamy, że nadchodzi koniec świata, bo gdy się spojrzy nocą w niebo, zamiast ciemności będzie tylko oślepiający blask wielu miliardów spadających gwiazd."

Czy polecam tę książkę?Raczej jeśli ktoś się interesuje zespołem Aspergera.Pozycja sama w sobie nie jest jakaś okropna, ale ja nie mogę przełknąć tej szczerości do bólu irytacji i napiętej prostoty.
Naprawdę podziwiam osoby pracujące z autystykami.


Do napisania!
Aredhel

2 komentarze:

  1. Nie wiem czy chciałabym przeczytać tą książkę.
    Wiem co nie co o autyźmie ponieważ syn mojego chrzestnego jest chory. Dużo razy był wyśmiewany przez rówieśników.
    Zobaczę. Może przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  2. Istnieje prawdopodobieństwo, że pójdę z klasą do teatru na sceniczną adaptację tej książki. Mam nadzieję, że będzie dobra, a przynajmniej lepsza od pierwowzoru. :)
    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...