poniedziałek, 6 kwietnia 2015

2."Chuda" Judith Fathallah - recenzja.

źródło
Tytuł: "Chuda"

Tytuł oryginału: "Monkey Taming"

Autor: Judith Fathallah

Wydawnictwo: Znak

Ilość stron: 240

Moja ocena: 8/10








Opis wydawcy (z tyłu okładki):

Dziewczyny chcą być piękne,
chude,
doskonałe.
Z determinacją dążą do ideału.
Kiedy jednak zwykłe odchudzanie przeradza się w piekło, chorobę psychiczną, w anoreksję, która nieubłaganie wyznacza drogę do samozagłady?"Chuda" to książka właśnie o tym, jak szybko wpada się w sidła choroby i jak się z nią walczy.Anoreksja jest straszna, ale można ją pokonać.Świadczy o tym historia Jess opisana w tej świetnej literacko i boleśnie prawdziwej powieści.
Piękno nie musi być w rozmiarze XS.

Moja opinia:

"Miłość to czasownik."

Mam nieco mieszane uczucia co do tej książki, choć chyba jednak pozytywne.
Czytałam ją niejako pod przymusem, na konkurs czytelniczy, ale w sumie jestem zadowolona, że znalazła się w moich rękach.
Dużo się teraz mówi w szkołach o uzależnieniach od internetu, alkoholu czy narkotyków, a tak właściwie anoreksja lub bulimia są rzadko poruszanym tematem (przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie).Przyznam, że dla mnie była to pierwsza tego typu książka, a samą chorobą nigdy się specjalnie nie interesowałam, bo jestem z natury strasznym chudzielcem.
"Chuda" w pewien sposób otworzyła mi oczy.
Jest to pozycja emocjonalnie wstrząsająca i z pewnością wartościowa.
Historia głównej bohaterki, Jessici, wydaje się autentyczna, bo Judith tworzy fikcję literacką na podstawie własnych doświadczeń z anoreksją w wieku nastoletnim, którymi postanowiła się podzielić ze światem.

"Nikt nie jest szczęśliwym, bo szczęśliwym się zaledwie bywa, tak samo jak nieszczęśliwym, ale ani jedno, ani drugie nie trwa wiecznie."

Wszystko widzimy z perspektywy Jess, więc mamy okazję wejść do głowy osoby chorej, poznać motywy nią kierujące i uczucie, jakie żywi do otoczenia.Możemy zobaczyć, że anoreksja to nie tylko wstręt do jedzenia, ale również obsesyjność, lęk, poczucie winy, egoizm oraz cierpienie.
Co dziwne, ta książka uświadomiła mi pewne rzeczy w moim własnym, nieanorektycznym życiu, a w Jess (pomimo, że na początku niezbyt ją lubiłam) widziałam jakąś cząstkę siebie.

"Sedno tkwi w tym, że zło istnieje.Nawet jeśli jest tylko brakiem, na przykład brakiem miłości."

"Chuda" mocno mną potrząsnęła i na pewno nie sięgałabym po nią dla rozrywki.Aczkolwiek język Judith jest prosty, zrozumiały, młodzieżowy wręcz, ale trafiający do czytelnika.Czytało mi się bardzo szybko.
Odniosłam jednak wrażenie, że ta historia jest jakby okrojona, jak na tak trudną drogę anorektyczek, przez którą przechodzą, całkowicie się zmieniając.Niektóre wychodzą na prostą.Inne nie.
Kończąc, dodam jeszcze, że bardzo, bardzo mnie ucieszyła wzmianka w "Chudej" o..."Władcy Pierścieni".Książki Tolkiena stanowią sporą i ważną część mojego życia, i z radością odnotowuję fakt, że są one doceniane, a nawet w pewnym sensie "reklamowane" również w innych książkach :).
A zatem.Czy "Chudą" mogę polecić?Myślę, że tak, ale nie każdemu.Nie należy do łatwych lektur, ale sądzę, że warto się nią zainteresować i spojrzeć na anoreksję z trochę innej strony.



To tyle z mojej strony.Mam nadzieję, że nie wyszło tak źle i z góry przepraszam za wszelkie orty i interpunkcję xd.Wciąż się uczę :).
Aredhel

7 komentarzy:

  1. Chętnie się zapoznam z książką

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak nie nawiązując do anoreksji i w ogóle treści a tylko opisu. Nie ma to jak mieć rozmiar xs z musu a nie z wyboru XDD #gdziemójtyłek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah xD Cóż, po części znam ten ból :P.

      Usuń
  3. pamiętam, że czytałam ją daaawno, chyba jeszcze w gimnazjum. mocna książka, chociaż większe wrażenie zrobi na młodszych czytelnikach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poszukam, bo z poruszającymi powieściami mi ostatnio po drodze ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze że trafiłam na recenzje tej książki, chyba polecę ją mojej przyjaciółce, bo zaczynam się o nią martwić. :)

    http://reading-is-my-escape.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Może mi daleko do anoreksji... ale wydaje się być ciekawe xdd
    Przeczytam jak znajdę chwilę czasu. Świetne recenzja. Pozdrawiam!
    iclosedmyheartinabook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje, zostaw po sobie ślad :). Możesz też dodać link do swojego bloga, na pewno zajrzę.
Odpowiadam na prawie każdy komentarz, nawet jeśli trochę mi to zajmuje ;).
Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ^^.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...